Czy Jezus jest cool?
Trzeba podjąć ryzyko modernizacji języka religijnego, wkraczając na tereny jeszcze niespenetrowane przez teologię i kaznodziejstwo.

Moje biuro znajduje się nad księgarnią katolicką. Co jakiś czas schodzę na dół, by przejrzeć książkowe nowości. Asortyment jest typowy dla księgarni religijnej: oprócz książek znajdują się tam także paramenty liturgiczne, płyty z muzyką sakralną (i tą, która chce się za taką uważać), pomoce katechetyczne i — nazwijmy to — religijne gadżety, czyli wszystko, co z Kościołem i wiarą kojarzyć się może. Wśród nich znalazłem m.in. podkładkę do myszy z tekstem Psalmu 23 („Pan jest moim pasterzem”), ewangelizacyjny kubek, długopis z napisem „Jezus jest moim Panem”.

To tylko przykłady tego, co można znaleźć w katolickich księgarniach. Nietrudno się domyśleć, że intencją twórców religijnych gadżetów jest chęć głoszenia wiary w Jezusa Chrystusa. Nowoczesne formy tegoż głoszenia, jak choćby wykorzystanie różnego rodzaju zabiegów promocyjnych czy reklamopodobnych, prowokują do postawienia pytania, czy taka ewangelizacja spełnia warunek teologicznej poprawności. Czy nieumiejętne podejście nie owocuje niebezpiecznym uproszczeniem, a nawet infantylizacją ewangelizacyjnego orędzia? Jeśli — zgodnie z Pawłowym stwierdzeniem — wiara rodzi się z tego, co się słyszy (traktuję tutaj owo „słuchanie” nieco umownie), to czy w konsekwencji taka ewangelizacja nie może prowadzić do mylnych wyobrażeń o Bogu, a co za tym idzie, czy nie rodzi zafałszowanej wiary?

Klawy Jezus

Nieodłącznym elementem promocji towaru jest ha (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Andrzej Draguła - ur. 1966, kapłan diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, doktor habilitowany teologii, profesor na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Szczecińskiego, członek Redakcji i Laboratorium "Więzi", publicysta, stały współpracownik "Tygodnika Powszechnego". Zajmuje się m.in. komunikacją religijną i związkami między religią a kulturą. Mieszka w Zielonej Górze. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Bóg w świecie bez Boga

WALORYZOWANIE GŁUPOTY

DRUGIE ŻYCIE ANIOŁA

Tabu, czyli granice artystycznej wolności

URZĄD JUŻ NIE WYSTARCZA


komentarze



Facebook