Archwium > Numer 344 (04/2002) > Kiedy się modlisz > Koniec, czyli początek...

Koniec, czyli początek...
Starcy Pustyni lubili powtarzać ku pokornej pamięci: "Dziś ty, jutro ja", co wyrażało miłość do każdego grzesznika, o którym Bóg pamięta inaczej niż my. Ta litość nie była zaprawiona pobłażaniem, ale zadziwieniem.

0. Skwapliwość i fachowość, z którą rozprawiamy dziś o życiu duchowym, zapominając o Dawcy tego życia, sprawia przygnębiające wrażenie, zwłaszcza gdy jesteśmy świadomi, że „nie tak było na początku”. Był bowiem czas, kiedy zadowalano się pytaniem prostym i zdrowym skierowanym do człowieka pragnącego takie życie rozpocząć: „Czy prawdziwie szuka Boga?” (RB, 58,7).

Życie duchowe — mówiąc najprościej — to najpierw życie dla Boga, które wyraża się zgodą na życie z Bogiem, zapraszającym przez przykład Jezusa Chrystusa i natchnienia Ducha Świętego do serdecznej hojności i samoofiarowania się — tak, aby mogła spełnić się we mnie nadzieja na życie w Bogu. Opisując życie duchowe, można się posłużyć i innym objaśnieniem. Życie duchowe to kultura serca (św. Benedykt mówi o procesie rozszerzania się serca w świadomym i przepełnionym wolnością posłuszeństwie przykazaniom), na którą składa się nawiedzenie nas przez Boga (bo nie szukalibyśmy Boga, gdyby On nas najpierw nie znalazł) oraz kultywowanie tego zdarzenia przez zmianę sposobu życia (Benedyktowe conversatio) przygotowujące do następnego wydarzenia — nawiedzenia. Okazuje się jednak, że prowadzona w Duchu Świętym kultywacja już jest formą nawiedzenia. Kapitalne znaczenie dla tak pojętej kultury serca ma pamięć historycznego już pierwszego nawiedzenia, co np. w Regule św. Benedykta wyraża się prostym nakazem zachowywania starszeństwa w chórze i refektarzu (RB, 63). Myliłby się jednak ten, kt (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Michał Zioło OCSO - ur. 1961, drogę zakonną rozpoczynał jako dominikanin, w 1987 roku przyjął święcenia kapłańskie. W 1995 roku przeszedł do trapistów. Jest autorem książek, m.in. "Dziennik Galfryda"; "Bobry Pana Boga"; "Mamo, mamo, ile kroków mi darujesz?"; "Piosenka humbaka". Pod koniec ubiegłego roku nakładem Wydawnictwa W drodze ukazał się wywiad-rzeka z Michałem Zioło pt. "Po co światu mnich?" Mieszka w opactwie Notre-Dame d'Aiguebelle na południu Francji. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Józef

Benedyktyńska kwoka

Droga krzyżowa

Tak właśnie

Karomenya wstępuje do nieba!


komentarze



Facebook