W drodze do światła
Iz 60,1-6 Ef 3,2-3a.5-6 Mt 2,1-12

Każdego roku dziwimy się, że kiedy my, rzymscy katolicy, obchodzimy święto Objawienia Pańskiego, nasi bracia prawosławni świętują Boże Narodzenie. Dzieje się tak, ponieważ istnieją różne tradycje w obliczaniu terminów świąt. Gdy dzień się wydłuża, a noc się skraca, jest to symbolicznie odczytywane jako „zwycięstwo światła nad ciemnością”. W języku symboli naszej religii „zwycięstwo światła” to wejście Boga do świata: Mesjasza, który sobą i przez swoją misję rozjaśni ciemności grzechu ludzi oczekujących na odkupienie.

Tajemnica Objawienia Pańskiego, chociaż odwołuje się do tego samego naturalnego symbolu co dzień Bożego Narodzenia, do „zwycięstwa światła”, ma inną treść niż wcielenie i narodziny Syna Bożego w Betlejem. Tego dnia czytamy Ewangelię o pokłonie Mędrców przybywających do Betlejem w poszukiwaniu króla, który wskazywany był przez gwiazdę świecącą na Wschodzie. Mędrcy czy — jak mówią Ojcowie Kościoła już w III wieku — magowie idą za znakiem gwiazdy. Duchowo oznacza to ich podróż w poszukiwaniu światła, którym jest Chrystus. Mędrcy obrazują tutaj wszystkich niewierzących lub tych, którzy poszukują prawdziwego światła na życiowej drodze. Niekiedy poszukiwania duchowe osób, które niewiele łączy ze wspólnotą wierzących, zawstydzają tych, którzy w wierze wyrośli i nie widzą potrzeby zadawania pytań o prawdę.

Mędrcy zaintrygowani światłem gwiazdy szukają jego źródła i w ten sposób wyruszają w drogę pielgrzymowania. Ta droga to czas przemiany wnętrza podróżnych. Wyostrza się ich umysł, stawiają sobie coraz to nowe pytania, dopytują o zapowiedzi mesjańskie w tradycji Izraela. Słowa proroków traktują bardzo poważnie. Droga otwiera ich serca na tajemnicę Mesjasza i Króla Wszechświata.

Ewangelia, mówiąc o magach, odsyła nas również do tajemnicy obecności demonów i tajemnych mocy w świecie. Konfrontuje je z Bożym działaniem i królowaniem. Pokłon magów na znak czci dla Dzieciątka Jezus ma potwierdzić, że żadna magia i demony nie są bardziej fascynujące ani mocne niż jedyny prawdziwie działający w świecie Bóg dokonujący zbawczego dzieła. Pokłon mędrców jest także wyznaniem wiary w to, że Chrystus przychodzi, aby wyzwolić człowieka od działania złych mocy.

Uroczystość Objawienia Pańskiego może być dla nas dniem, w którym zadamy sobie pytanie, czy nie przestaliśmy poszukiwać światła w naszej wierze. Czy nie zgodziliśmy się na rutynę i nie zadowoliliśmy się otrzymanymi już kiedyś odpowiedziami w sprawach najważniejszych. Może ten dzień będzie początkiem nowej podróży do jedynego prawdziwego Światła?


Mirosław Pilśniak OP - ur. 1959, dominikanin, absolwent matematyki i teologii, duszpasterz rodzin, prezes Fundacji Sto Pociech, doradca duchowy ruchu Spotkań Małżeńskich, autor artykułów i książek, wydał m.in. Miłość, przyjaźń modlitwa czyli to, co najważniejsze oraz Krótką kołdrę, mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Jest druga próba

Stać się sobą, aby pomagać innym

O liturgii dominikańskiej

Wolność w spowiedzi

Razem na studiach, osobno w łóżku


komentarze



Facebook