Archwium > Numer 341 (01/2002) > Sylwetka > Świadek czystego Światła

Świadek czystego Światła
Jeden z ostatnich umysłów encyklopedycznych. Porównywano go z Leonardem da Vinci, Leibnitzem czy Pascalem. Nie sposób ogarnąć wszystkich dziedzin wiedzy, w których był specjalistą.

Paweł Aleksandrowicz Florenski, którego 120. rocznica urodzin przypada w tym roku, to jeden z ostatnich umysłów encyklopedycznych. Za życia porównywano go z Leonardem da Vinci, Leibnitzem czy Pascalem. Wasilij Rozanow określał go po grecku noumen (rozum, sens). Wśród dziedzin wiedzy, w których był specjalistą, są: matematyka, fizyka, teologia, filozofia, biologia, estetyka, archeologia, etnografia, filologia, hagiografia, poezja, elektrotechnika, malarstwo, muzyka. Florenski był wielbicielem Bacha, Beethovena i kompozytorów sobie współczesnych. Był też poliglotą, swobodnie władał językiem łacińskim i starogreckim, większością współczesnych języków europejskich, a także językami Kaukazu, Iranu, Indii.

Historiae martyris splendor

Paweł Florenski urodził się 21 stycznia 1882 roku w rodzinie inżyniera, budowniczego kolei zakaukaskiej. Ojciec był Rosjaninem, matka — Ormianką. Dzieciństwo spędził w Tbilisi i Batumi. Atmosfera domu rodzinnego bardziej sprzyjała rozwojowi humanitas niż religiositas każdego z jej członków. Idąc za przykładem swego ojca — Aleksandra, sam rozbudował „ścianę nieufności”, która oddzielała go od religii. Florenski, który ani w dzieciństwie, ani we wczesnej młodości nie był w cerkwi, napisze potem, że był to okres wstrzymania rozwoju jego uczuć religijnych. Jednak w okresie gimnazjum Paweł przeżył duchowy kryzys, w wyniku którego zrozumiał niewystarczalność światopoglądu ra (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Piotr Przesmycki SDB - ur. 1965, salezjanin, doktor teologii moralnej, wicerektor i wykładowca WSD Towarzystwa Salezjańskiego w Łodzi, publikował "W drodze", zajmuje się myślą etyczną autorów tzw. rosyjskiego renesansu religijnego, mieszka w Łodzi. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Trzy drogi

Brutusem byłby w Rzymie

O człowieku, zbawieniu i Rosji

Sołowjow

We czci niech będzie małżeństwo i łoże nieskalane


komentarze



Facebook