Trochę urodzone
Zagorzali zwolennicy aborcji w Ameryce twierdzą, że dziecko, które przyszło na świat na skutek błędu lekarza, nie może zostać uznane za osobę, gdyż matka nie miała zamiaru go urodzić.

Minęła kampania wyborcza i Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych uznał, że wybory wygrał George Bush Młodszy. Emocje związane z liczeniem głosów już nieco opadły, dlatego pozwolę sobie opowiedzieć o pewnej ustawie, o mało co przegłosowanej w Kongresie, która wywołała ostrą polemikę, niestety, niezauważoną przez media.

W trzecim trymestrze

Rzecz zaczęła się od decyzji Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych, który latem 2000 roku uznał za niezgodne z konstytucją prawo stanu Nebraska zakazujące tak zwanej partial birth abortion, czyli — to nie jest ścisły termin medyczny — aborcji przez częściowe urodzenie. Jest to procedura medyczna polegająca na tym, że lekarz wywołuje u pacjentki akcję porodową, po czym, gdy dziecko jest już częściowo na zewnątrz, zgniata mu główkę. Zabieg ten jest przeprowadzany w trzecim trymestrze ciąży, często wręcz w jej ostatnim miesiącu. Wówczas — pozwolę sobie zacytować obrazowe określenie użyte kiedyś we „W drodze” — tylko centymetry dzielą go od prawnej definicji dzieciobójstwa. Gdyby lekarz dokonujący partial birth abortion trochę bardziej wyciągnął dziecko z brzucha matki, to mogłoby się skończyć porodem.

Kongres Stanów Zjednoczonych trzykrotnie przegłosował prawo zakazujące stosowania tej procedury. Prezydent Clinton trzykrotnie je zawetował i trzykrotnie nie udało się jego weta odrzucić.

Nie mogąc zdelegalizować aborcji przez urodzenie na szczeblu federalnym, (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Tomasz Włodek - ur. 1965, pracownik naukowy, przebywa w USA, publikuje w miesięczniku "W drodze" oraz w polskiej prasie wydawanej poza granicami kraju. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Tak się zaczęło

Przemija postać tego świata

W górę podnieśmy sztandar czerwony...

Homeschoolersi

Zwalczacze Głodu


komentarze



Facebook