Archwium > Numer 331 (03/2001) > Przed pielgrzymką na Ukrainę > Kraj trzech Cerkwi i dwóch Kościołów

Kraj trzech Cerkwi i dwóch Kościołów
Po kilkudziesięciu latach komunizmu i niszczenia religii oraz po dziesięciu latach niepodległości i odtwarzania wiary i religii, obywatele Ukrainy będą mieli okazję do zastanowienia się: jak wiele pozostało w nich z homo sovieticus, czy udało się im odbudować swego ducha.

Program państwowej telewizji na Wielkanoc lub Boże Narodzenie może być symbolem skomplikowanej sytuacji wyznaniowej na Ukrainie. Wówczas prezentowane są jedna po drugiej godzinne transmisje z Mszy: z soboru Wołodymyrskiego w Kijowie, głównej świątyni Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego podporządkowanego patriarchatowi kijowskiemu; z kijowskiej Ławry Peczerskiej, gdzie siedzibę ma Ukraiński Kościół Prawosławny podporządkowany patriarchatowi moskiewskiemu; z niewielkiej cerkiewki Ukraińskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego w kijowskiej dzielnicy Podół (Podił); wreszcie z greckokatolickiego soboru św. Jura we Lwowie.

W okolicy 1 stycznia, innym, może nawet ważniejszym symbolem jest centralny plac w Kijowie — Majdan Nezałeżnosti. Krążą po nim liczne postacie przypominające naszego świętego Mikołaja. Jednak to nie Mikołaje, lecz zastępy narzuconych kilkadziesiąt lat temu przez komunistów Dziadków Mrozów. Nowy Rok jest wciąż najważniejszy, choć coraz więcej ludzi świętuje Rizdwo (Boże Narodzenie).

Siedemdziesiąt lat komunizmu

Ukraina przez wiele lat pozostawała pod panowaniem komunizmu. Centralna i wschodnia jej część, w wyniku walk z okresu sprzed wojny polsko– –bolszewickiej i samej wojny, stała się Ukraińską Socjalistyczną Republiką Radziecką. Dzisiejsza zachodnia część Ukrainy, od Bugu po Zbrucz, po radzieckiej agresji na Polskę w 1939 roku trafiła w skład USRR. Wyjątkiem były północna część Bukowiny, kt&o (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Piotr Kościński - dziennikarz "Rzeczpospolitej", w latach 1997-1999 był korespondentem "Rz" w Kijowie. Społecznie pełni funkcję prezesa Polsko-Ukraińskiego Klubu Dziennikarzy w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Przebiegłość zamiast wiary

STARY ŻYD

W POSZUKIWANIU JĘZYKA WIARY

JAKA PRACA JEST PRACĄ

Twarz szczęśliwa


komentarze



Facebook