Archwium > Numer 329 (01/2001) > Rodzina > Narkomania nie bierze się znikąd

Narkomania nie bierze się znikąd
Do walki z uzależnieniami mają obowiązek włączyć się wszyscy. Rodzice muszą zrozumieć, że szkoła bez ich pomocy nie jest w stanie uchronić dzieci przed niebezpieczeństwem związanym z używaniem środków odurzających.

„Po co żyć? Po co ta nauka? Wszystko bez sensu. Nikomu nie jestem potrzebny. Moich rodziców na okrągło nie ma w domu, a jak są, to tylko się kłócą”. Nie liczę, ile razy spotkałam się z takim lub podobnym zwierzeniem nastolatków. Jako pedagog szkolny słyszę to wielokrotnie każdego roku i za każdym razem zastanawiam się, jak mogę pomóc młodzieży, jak rozmawiać z jej rodzicami. Kiedy słyszę o dzieciach, w których życiu jest za dużo bólu i cierpienia, pojawia mi się w głowie pytanie: ile z nich, chcąc wycofać się z życia, sięgnie po narkotyki?

Najważniejsza jest rodzina

Narkomania nie bierze się znikąd, ma swoje podłoże w zachwianiu podstawowych mechanizmów funkcjonowania młodego człowieka. Codzienne doświadczenia mogą pomagać w budowaniu wiary we własne siły i możliwość znalezienia swego miejsca w świecie lub przeciwnie. Lekarstwem na narkomanię jest istnienie pozytywnych więzi pomiędzy młodym człowiekiem a środowiskiem — rodzicami, nauczycielami, rówieśnikami. Rodzina stanowi najbardziej podstawowy i pierwotny obszar zapobiegania uzależnieniu. Narkomani ze wspólnoty Wieczernik z Medjugorie, z którymi rozmawiałam, podkreślali, że problem uzależnień ma swe korzenie w braku zdrowej rodziny.

W domu nie znalazłem żadnego zrozumienia i to zarówno ze strony matki, jak i ojca. Nie było między nami żadnego dialogu. Kiedy przychodziłem wieczorem do domu, s (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Katarzyna Roszkowska - ur. 1965, pedagog, mężatka, absolwentka Studium Rodziny, słuchaczka podyplomowych studiów dziennikarskich, mieszka w Buku. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

AKTY HOMOSEKSUALNE

Gibanie

Ateiści czy oszołomy?

ETACIK U PANA

Wierność miłości


komentarze



Facebook