Archwium > Numer 329 (01/2001) > Dominus Iesus > Naśladowanie Mistrza

Naśladowanie Mistrza
Na ile wierzymy, że to, co mówi czy czyni Stolica Apostolska, a co jest podpisane przez urzędującego Papieża, pojawia się w takim kształcie, w jakim jest potrzebne, i wtedy, kiedy jest potrzebne?

Dotychczas spotkałem się z wieloma opiniami na temat dokumentu Dominus Iesus. Słyszałem i czytałem wypowiedzi osób związanych i niezwiązanych z Kościołem katolickim, mniej lub bardziej uczonych, wcale nieznanych i powszechnie znanych oraz szanowanych. Jeśli chodzi o treść tych wypowiedzi, to można było zaobserwować niemal całe spektrum: od głosów pełnych oburzenia odbierających Dominus Iesus jako pyszne wywyższanie się katolicyzmu nad pozostałe wyznania chrześcijańskie, nie mówiąc już o innych religiach, przez głosy ludzi uważających się za katolików, którzy poczuli się źle z tego powodu, że za pontyfikatu „takiego” Ojca Świętego ukazuje się „coś” tak niezręcznego (pojawiały się nawet spekulacje w rodzaju: „Jan Paweł II czegoś takiego by nie podpisał, a uległ wpływom Kurii Rzymskiej”, mające usprawiedliwić podpis Papieża pod rzeczonym dokumentem), po głosy pełne zrozumienia, aż wreszcie po tryumfalne wypowiedzi w stylu: „no, teraz to my im pokażemy”.

Skrajnych opinii było najmniej. Znalazło się jednak wiele takich, które wypowiadali ludzie zaangażowani w życie Kościoła, zmartwieni tym, że Watykan wydaje tak trudny dokument: „Owszem, to wszystko prawda, nic nowego, ale po co zaraz o tym pisać? Skoro wiemy swoje, to lepiej nie przypominać pewnych treści, bo można zerwać tak przecież ciągle napiętą i od wielu lat pielęgnowaną nić porozumienia z innymi wyznaniami. Wierzymy we wszystko, co jest w tym dokumencie, ale źle się sta (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Marcin Gajda - ur. 1968, absolwent medycyny oraz teologii, założyciel i odpowiedzialny Wspólnoty Miłości Ukrzyżowanej, autor pieśni znanych w Polsce jako "Pieśni WMU" oraz współautor książek Paschalny deszcz i Pustynia jest łaską, jest żonaty, ma czworo dzieci, mieszka w Bolechowie koło Szczecina. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

NIEWIDZIALNA NIĆ

Trzeba wzmocnić ducha

IM BLIŻEJ BOGA, TYM CIEMNIEJ

Co Kościół obchodzi moja wiara?

"Fronda"


komentarze



Facebook