W Klewkach po staremu
W zasadzie to było dość zabawne: to całe obawianie się, że i nas dopadnie Al-Kaida i będziemy pełnoprawną częścią zachodniego świata, bo nie tylko zjadamy snickersy, ale też mamy własne zamachy.

Niektórzy mają skłonność do przeżywania wydarzeń na świecie jak kolejnego seansu z Bondem. Wyobrażają sobie potem, że w każdej chwili mogą wyjść z kina i znaleźć się w innej, spokojniejszej rzeczywistości.

Dobrze pamiętam 11 września. Pamiętam obrazy, wzburzenie. Pamiętam, jak ludzie nienawykli do wydawania sądów kategorycznych i poddawania się moralnym uniesieniom, ci wszyscy stonowani intelektualiści, którzy wszystko potrafią skwitować ironicznym uśmiechem, żartem, zdystansowaną uwagą – jak oni wszyscy mówili, że teraz już nic nie będzie takie jak dawniej, że świat się zmieni nie do poznania.

Jedną z tych osób był zaprzyjaźniony i ceniony przeze mnie filozof transcendentalny. Próbowałem znaleźć jego tekst z tamtego czasu, ale bezskutecznie. Nieważne. Kiedy słyszałem słowa o nowym świecie, które wypowiadał ten wierny czytelnik Kanta i Hegla, to przypominało mi się zdanie filozofa z Jeny, który przywitał Napoleona wkraczającego do jego miasta: „Oto rozum na koniu”. Za pomocą tej anegdoty o Heglu można wyjaśnić wiele postaw tamtego czasu sprzed dziesięciu lat, ale także innych wydarzeń, które wyróżniają się tym, że człowiek tuż po nich nie potrafi powiedzieć jeszcze nic mądrego, bo wszystko tak naprawdę się jeszcze dzieje. Nawet jeśli w sensie fizycznym jest już po wszystkim, a nad miejscem katastrofy unosi się tylko pył i dym, to jednak samo wydarzenie trwa jako teraźniejsze. Rezonans, który powstaje w jego wyniku, jest tak silny, że mamy wrażenie, iż pozostajemy jeszcze w jego centrum i uznajemy, że najlepszy sposób mówienia o nim ujęty jest w (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Mateusz Matyszkowicz - Ur. 1981, filozof, redaktor naczelny portalu "Teologii Politycznej", wydał tłumaczenie i komentarz traktatu "De regno" św. Tomasza z Akwinu. W 2010 roku ukazał się zbiór jego tekstów "Śmierć rycerza na uniwersytecie". Jest żonaty, ma czworo dzieci, mieszka na wsi pod Warszawą. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Więcej i bardziej nago

ŻYCIE BEZ TORNISTRA

Kiedy zostałem tatą

Wolne zawsze się przyda

NABZDYCZENI I NADĄSANI


komentarze



Facebook