Czułość i wierność
Iz 5,1-7 ? Ps 80 ? Flp 4,6-9 ? Mt 21,33-43

Czytając ewangelię, można czasami odnieść wrażenie, że Jezus głosi sprzeczne poglądy. Z jednej strony twierdzi, że Bóg pragnie zbawienia każdego człowieka, a z drugiej strony, że niektórzy będą potępieni. Czasem gubimy się w tych wypowiedziach i chcielibyśmy rozstrzygnąć na korzyść jednej z nich. Albo wszyscy będą zbawieni, albo niektórzy zostaną potępieni. Nasz umysł nie lubi długo pozostawać w konfrontacji z tajemnicą i chce wybrać „albo-albo”. Już patrząc na Niego samego, możemy dostrzec tę pozorną sprzeczność: Jezus jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem. Historia teologii pokazuje, jak długo myśliciele chrześcijańscy dochodzili do określenia tego dogmatu, starając się uchronić tajemnicę od pomniejszenia, od sprowadzenia Jezusa jedynie do roli Boga z pozornym ciałem lub do szczególnie genialnego człowieka, przypominającego Boga.

Z podobnym problemem spotykamy się, kiedy słyszymy słowa ewangelii nawołujące nas do przynoszenia owocu. Czyż Boża miłość nie jest bezwarunkowa? Jeśli tak, to dlaczego mówimy o jakichś oczekiwaniach ze strony Boga, o tym, że stawia On nam wymagania? Dlaczego Bóg jest ukazany jako Ogrodnik, który czeka, aż winnica wyda plon? Czy nie może pozostać jedynie Dobrym Pasterzem, który zawsze szuka zaginionej owcy i bierze ją na ramiona?

Co oznaczają dla nas te pozornie sprzeczne wypowiedzi, ku jakiej tajemnicy nas prowadzą? Hebrajskie słowo hesed (łaska) wyraża dwie rzeczywistości: wierność i delikatność uczuć. W naszej cywilizacji zdarza się, że jesteśmy czuli, ale niewierni, lub wierni, lecz pozbawieni czułości. „Albo-albo”. Miłość Boża natomiast jest zarazem czułością i wiernością.

Czułość przedstawia obraz Dobrego Pasterza, który z delikatnością bierze na ramiona zagubioną owcę. Wierność natomiast ukazana jest w figurze Ogrodnika, który troszczy się o to, by winnica przynosiła owoce. Wierność wyraża się tutaj w trosce o zrealizowanie swojego powołania, w tym wypadku o przyniesienie owocu, bo takie jest przeznaczenie winnicy. To, co pozornie wydaje się trudne, bolesne i niezrozumiałe, w rzeczywistości jest przejawem miłości.

W Biblii Bóg przedstawiony jest jako niezwykle wierny. Cała historia zbawienia jest opowieścią o Jego wierności człowiekowi. Jest pieśnią „o Jego miłości ku swojej winnicy”. W kluczowym momencie tej historii Ojciec oddał winnicę Synowi, a On zdołał przynieść doskonały owoc.


Wojciech Surówka OP - ur. 1975, dominikanin, duszpasterz, dyrektor Instytutu Nauk Religijnych św. Tomasza z Akwinu w Kijowie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Pokój umierającego

ŚWIĘCI Z ODZYSKU

Rodzicielka

SKOK W PRZEPAŚĆ CZY CHODZENIE PO LINIE?

PYTANIA PO POJEDNANIU


komentarze



Facebook