PO CO TU PRZYSZLIŚCIE?
Bezdomny na widok śpiących na podłodze trzech mężczyzn w brązowych habitach zapytał: - Po co oni tu k...a przychodzą?

FOT. SYLWESTER WITKOWSKI


„Hooligans Załęże”, „GKS Katowice”, „Gieksa”, „Ruch Chorzów”, „HWDP” – krzyczą napisy na starych familokach (tak się nazywa robotniczy dom na Śląsku) i przypominających rudery podwórkach, na które strach się zapuszczać. Jest też: „Je..ć GKS” i „Je..ć Pokoju”.

Tak wygląda główna ulica Załęża – cieszącej się złą sławą ubogiej dzielnicy Katowic. – Bieda, dziadostwo i menelstwo – mówią sami mieszkańcy. Ostrzegają, żeby lepiej nie chodzić tu po zmroku. – Gdybym miała gdzie, dawno bym się stąd wyprowadziła – narzeka młoda kobieta.

Kilka lat temu na Załężu zamieszkali kapucyni z Krakowa. Nie mają okazałego klasztoru z wygodami – mieszkają jak inni tutejsi ludzie. Są wędrownymi misjonarzami: chodzą od parafii do parafii i głoszą napotkanym ludziom Ewangelię. Za swoją posługę nie biorą pieniędzy, czasami żebrzą o jedzenie.

– Wcale nie wydziwiamy. Tak na początku wyglądało życie franciszkańskie. My wracamy do korzeni – mówią. Twierdzą, że w ubogich ludziach widzą Jezusa Chrystusa. – Łatwo jest kochać Chrystusa w tabernakulum, bo to abstrakt. Albo na odległość, w dzieciach z Afryki, bo nie śmierdzą.

Zabrakło oliwy

Stary familok przy ulicy Gliwickiej. Niczym się nie różni od innych stojących tutaj budynków. Na czerwonej, przybrudzonej cegle ktoś napisał białą farbą „Je..ć Pokoju”, ale pierwsze słowo już zamazano. Nad drzwiami sucha gałąź palmy, na nich drewniana tabliczka: „Bracia Mniejsi Kapucyni”.

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Stanisław Zasada - dziennikarz, reporter, absolwent Polskiej Szkoły Reportażu. Współpracuje m.in. z "Tygodnikiem Powszechnym" i "Gazetą Wyborczą". Jest autorem książek: "Duch '44 o kapelanach Powstania Warszawskiego" (WAM 2018), "Generał w habicie" o siostrze Małgorzacie Chmielewskiej i jej Wspólnocie Chleb Życia i "Wyznań księży alkoholików" (Znak). Mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Ewangelia według Romcia

MISTYKA ZIEMNIAKA

NIE MA KTO ZRYWAĆ KACZEŃCÓW

Przyzwyczaić się nie wolno

Macie całą moją genealogię


komentarze



Facebook