Archwium > Numer 318 (02/2000) > Rozmowa w drodze > Chrystus nikogo siłą nie nawracał

Chrystus nikogo siłą nie nawracał
Jako biblista miałem podstawy teoretyczne, natomiast nie miałem żadnych kontaktów z żywym judaizmem. Pierwsze moje doświadczenia w tym zakresie były dość trudne dla jednej i drugiej strony. Było to po prostu zderzenie. Po latach jeden z moich żydowskich przyjaciół wyznał szczerze, że tak twardego rozmówcy jeszcze nie miał. Dziś przyznaję, że pod wieloma względami byłem wtedy bardzo jednostronny, ale i pozbawiony kompleksów.

Opowiadał Ksiądz Arcybiskup o radości wspólnego odkrywania sensów Pisma świętego wraz z protestantami w czasie pobytu w Rzymie na „Biblicum”. Czy podobne doświadczenie wyniósł Ksiądz z kontaktów z biblistami żydowskimi w trakcie pobytu w Jerozolimie?

Uczestniczyłem oczywiście w różnych spotkaniach chrześcijańsko–żydowskich. Najczęściej były to spotkania na płaszczyźnie naukowej, badawczej. Z uczonymi żydowskimi spotykałem się jako wykładowca Pisma świętego. Biblistyka żydowska znalazła własne drogi. Podążając nimi — dzięki bogatej literaturze porównawczej — za punkt wyjścia przyjmuje pisma semickie, hebrajskie. Bada ich struktury językowe. Z dużą rezerwą odnosi się natomiast do tradycyjnych wyników krytyki form czy krytyki literackiej, przyjmowanych prawie powszechnie w świecie chrześcijańskim. Dla mnie była to pewna nowość. Natomiast gdy chodzi o interpretację Starego Testamentu, radosne odkrycie polegało na tym, że na płaszczyźnie ściśle historycznej, naukowej, nie ma zbyt wielkich różnic. Bywało nawet, że prosiłem uczonych żydowskich, aby mi podali jakiś tekst. Oni z kolei pytali mnie o inne sprawy. Uzupełnialiśmy się. Wyjątkiem są oczywiście mesjanistyczne teksty Starego Testamentu, które my odnosimy do Jezusa. Tu drogi prawie natychmiast się rozchodzą. Doświadczamy, że Chrystus jest wielkim bratem, który nas łączy, ale jednocześnie dzieli. W każdym niemal wypadku. Przedtem nie uświadamiałem sobie tego w takim stopniu. Wydawało mi się, że teksty Starego Testamentu są tak klarowne, że jeśli człowiek je konsekwentnie interpretuje, musi d (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Henryk Muszyński - ur. 1933, arcybiskup gnieźnieński, prof. dr hab. nauk biblijnych, przewodniczący Komisji Episkopatu ds. Nauki Wiary oraz Komisji Episkopatu ds. Dialogu z Judaizmem, autor książek i około 200 artykułów. (wszystkie teksty tego autora)

Tomasz Dostatni OP - ur. 1964, dominikanin, prezes Fundacji "Ponad granicami", publicysta, przez kilka lat mieszkał w Pradze. Wydał m.in. dwie książki po czesku: rozmowę z Tomášem Halíkem "Smířená různost" (wyd. polskie "Różnorodność pojednana. Rozmowy", Znak, Kraków 2013), przeprowadzoną wraz z Jaroslavem Šubrtem rozmowę z abp. Dominikiem Duką "Tradice, která je výzvou" (wyd. polskie "Tradycja jest wyzwaniem. Czego się, za przeproszeniem, boisz?", W drodze, Poznań 2012) i "Duchowe wędrowanie", (Zysk, Poznań 2015), "Kościół na łamach paryskiej Kultury w latach 1946 - 2000" (Instytut Książki, Paryż - Kraków 2015). Mieszka w Lublinie. (wszystkich teksty tego autora)

     


zobacz także

PO PROSTU DOM

Trzy refleksje

ODEJŚCIE DO LEPSZEGO ŚWIATA

O MYSZACH CO POD MIOTŁĄ SIEDZIAŁY

KARDYNAŁ Z FIRMY TESLA


komentarze



Facebook