Archwium > Numer 318 (02/2000) > Orientacje > Drzewo w środku sypialni

Drzewo w środku sypialni
Cenię film Krauzego bardziej za opis pokazujący moralność bohaterów i społeczeństwa, za wnikliwą obserwację aktualnego życia zbiorowego niż za żywioł sądzenia. Współscenarzyści, jako sędziowie, nie unikają uproszczeń, jeśli nie wręcz błędów w sztuce. Jeśli się w film wczytamy i unikniemy prostej, publicystycznej tezy, dostrzeżemy, jak zmienia się granica tego, co jest akceptowane jako moralne w stosunku do wcześniej obowiązujących norm.

Żaden polski film o tematyce współczesnej ostatniej dekady nie uzyskał takiej aprobaty społecznej (a przynajmniej kręgów opiniotwórczych — jury Festiwalu w Gdyni, krytyki filmowej, publicystów) jak Dług Krzysztofa Krauzego. Nikt inny w tak dojrzały artystycznie sposób nie mówił o ważnych sprawach naszej codzienności. Pisząc „tematyka współczesna”, nie chodzi mi oczywiście o czas akcji, ale o krąg zagadnień, które ten potoczny zwrot w krytyce filmowej i historii filmu oznacza — zagadnień w wyraźny sposób skoncentrowanych na teraźniejszości społecznej czy społeczno–politycznej.

Wydaje się, iż długi okres braku dojrzałych artystycznie obrazów dekady lat 90. kino polskie ma za sobą. Filmy Michała Rosy, ostatnie dzieło Jerzego Stuhra i wreszcie film Krzysztofa Krauzego — to już wypowiedzi o współczesności trafiające w oczekiwania społeczne i odwołujące się do problematyki, która na co dzień ożywia łamy prasy i staje się tematem bardziej lub mniej wysublimowanych dyskusji Polaków.

W sztafażu psychothrillera

Dwaj młodzi, zdolni mężczyźni, którzy z raju nieograniczonych wolnorynkowych możliwości trafiają do piekła, przygotowanego im przez pozbawionego skrupułów brutalnego bandytę, zabijają ze strachu, bo nie znajdują oparcia i zrozumienia ani wśród najbliższych, ani w legalnych organach państwa (policja), na koniec zaś za swój czyn otrzymują kontrowersyjny (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Krzysztof Kornacki - ur. 1970, adiunkt w Zakładzie Dramatu, Teatru i Filmu Uniwersytetu Gdańskiego, autor książki "Kino polskie wobec katolicyzmu 1945-1970", żonaty, mieszka w Gdańsku. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Gwiezdne wojny '77 I '99

Polskie modlitwy

Niebezpieczna zabawa w diabła

Biblia pauperum dla inteligencji

O kim jest Prymas?


komentarze



Facebook