Dekada dysproporcji
Bogaci sobie poradzą, a biedni są wszędzie, więc mogą być i u nas - taka wydaje się aktualna polityka społeczna. W ciągu minionej dekady nie podjęto żadnych zdecydowanych kroków, by złagodzić narastające dysproporcje społeczne, nie próbowano zabezpieczyć ludzi przed kulturalną, a często moralną degeneracją. Nie chodzi mi o prostacki egalitaryzm, ale o równość szans.
Wisiały właśnie naprzeciw drzwi. Więc tam chłopak duszę całą swoją wysyłał ku nim przez oczy, bo mu się zdawało, że to niedostępna jakaś dla niego świętość, której niegodzien tknąć, że to jakieś jego najdroższe ukochanie. A jednak pożądał ich. Chciał przynajmniej raz mieć je w ręku, przynajmniej przypatrzeć się im bliżej... Biedne małe chłopskie serce drżało na tę myśl ze szczęścia.
Henryk Sienkiewicz, Janko Muzykant, 1879

 

Za czym dziś mogłoby tęsknić biedne dziecko? O czym pisałby Sienkiewicz, trzymając się ducha pracy organicznej i zaangażowanego pisarstwa społecznego? Czy współczesna prowincja — na wsi i w centrach wielkich miast — nie jest wypełniona Jankami, dla których zamknięte są drogi rozwoju intelektualnego, religijnego czy artystycznego, a nawet moralnego? Wielu już zostało skazanych przez państwo, społeczeństwo, ekonomię na życie na granicy nędzy i patologii, w najlepszym razie wiedzie skromny żywot na kulturalnej pustyni.

Wyobraźmy sobie, że Janko pochodzi z małej wioski, oddalonej zaledwie o pięćdziesiąt kilometrów od wielkiego miasta. Jedyną rozrywką jest tam telewizor. Widzi w nim kolorowy świat, w którym dzieci jedzą na śniadanie świeże serki, popijają pomarańczowym sokiem, a rozmawiający przez telefony komórkowe rodzice odjeżdżają do pracy lśniącymi limuzynami. Czy jest to świat nieprawdziwy? Skądże, przecież tak właśnie żyje wielu jego rówieśników w sąsiedniej gminie czy mieście, w&nbs (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Maciej Zygmański - ur. 1970, dr historii, nauczyciel, żonaty, mieszka pod Poznaniem. Publikował w miesięczniku ?W drodze?. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Idzie nowe

Agresja w szkole

Życie duchowe

Zahipnotyzowane oczy ojca Konrada

Z CHWASTU W PSZENICĘ


komentarze



Facebook