Cerkiew z katakumb
W latach trzydziestych w Związku Sowieckim mnisi i mniszki podejmowali próby tworzenia kołchozów i sowchozów. Był to kamuflaż, pod którym kryły się autentyczne wspólnoty zakonne. Był Kościół podziemny, były podziemne seminaria. Kiedy władze sowieckie dowiadywały się o ich istnieniu - czyniono wszystko, by je zniszczyć, a aktywnych uczestników tych przedsięwzięć likwidowano fizycznie.

Matka Najświętsza w objawieniach fatimskich mówiła portugalskim dzieciom o Rosji. Cóż te dzieci mogły o tym jakże odległym kraju wiedzieć? A jednak mówiła, to nie był przypadek. Mówiła, że przyjdą straszne rosyjskie błędy i doświadczenia, że ogarną niemałą część Ziemi, a później zatriumfuje serce Matki i Rosja nawróci się. Gorąco wierzę, że tak właśnie będzie...

Będzie tak, bo Matka nie pozostawi swoich dzieci, będzie tak, bo krew rosyjskich męczenników woła przed Tronem Ojca o zmiłowanie dla tej tak bardzo umęczonej ziemi. A ileż tej krwi, wciąż poznajemy nowe przypadki męczeństwa, pojawiają się nowe dokumenty, nowe świadectwa. Całą prawdę poznamy tam, gdzie będziemy widzieli ją twarzą w twarz. Jak bardzo zadziwiają jednak świadectwa, które różnymi drogami docierają do nas...

Wybitny historyk prawosławia Dymitr Pospiełowskij 1 pisze, że w latach trzydziestych w Związku Sowieckim mnisi i mniszki podejmowali próby tworzenia kołchozów i sowchozów. Był to kamuflaż, pod którym kryły się autentyczne wspólnoty zakonne. Były takie wspólnoty w sybirskiej głuszy i w miastach, były na Smoleńszczyźnie i na Kaukazie. Taki „sowchoz” na Kaukazie miał najlepsze wyniki produkcyjne w całym regionie, czy należy się temu dziwić? Był Kościół podziemny, były podziemne seminaria. Kiedy władze sowieckie dowiadywały się o ich istnieniu — czyniono wszystko, by je zniszczyć, a aktywnych uczestników tych przedsięwzięć likwidowano fizycznie. Były to po p (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Zdzisław Nowicki - 1951-2006, ekonomista, ambasador RP, w latach 1992-1998 oraz 2000-2004 przebywał na placówkach dyplomatycznych w Sankt Petersburgu, Charkowie i Astanie, publikował po polsku, rosyjsku, ukraińsku, białorusku i angielsku. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Czerwona stuła XKB

Zaobcęgowanie mózgów i języków

Głód

Jelizawieta

Kumanowie


komentarze



Facebook