Archwium > Numer 461 (01/2012) > Orientacje > ZIEMIA, PLANETA LUDZI

ZIEMIA, PLANETA LUDZI
WORLD PRESS PHOTO 2011

Kiedy przyszłam na wystawę po raz pierwszy, widziałam przede wszystkim trupy i zgliszcza, to, co krzyczy najgłośniej. Potrzeba czasu, żeby odnaleźć ludzi na obrazach z tej dziwnej planety.

Wystawa fotografii nagrodzonych w konkursie World Press Photo gromadzi co roku tysiące zwiedzających. Prezentuje zawsze estetycznie wysmakowane kadry i wskazuje, które zdarzenia i problemy światowe media uznały za warte uwagi, symboliczne, wstrząsające, ciekawe. Jest też okazją do spotkania człowieka, który żyje lub żył gdzieś daleko, zobaczenia własnej twarzy odbitej w szybie, nałożonej na portret dziewczyny bez nosa albo brzydkiej irlandzkiej staruszki. Trudne spotkanie.

Wenus z Milo

Fotografia uznana za symbol tegorocznego konkursu, w którym oceniano ponad 100 tys. prac, jest dziełem Jodi Bieber. Portret Bibi Aishy, pięknej i oszpeconej przez męża, można potraktować jako formalne nawiązanie do innego słynnego zdjęcia Afganki, które zwyciężyło w 1984 roku. Jego autorem jest Steve McCurry, dzięki któremu obraz dziewczyny o intensywnie zielonych oczach, okrytej wyblakłą czerwoną chustą, obiegł cały świat. Decyzje jury World Press Photo zawsze budzą dyskusje i kontrowersje; także tym razem można zapytać, czy twarz jednej skrzywdzonej kobiety symbolizuje ważniejszą sprawę niż obrazy kataklizmów, które pochłonęły tysiące ofiar? W fotografii dziennikarskiej ważny jest jasny przekaz, ukazanie sedna problemu za pomocą jednej migawki. W tym przypadku okaleczona dziewiętnastolatka staje się milczącą rzeczniczką wszystkich maltretowanych kobiet, a jednocześnie męczennicą ukazującą okrucieństwo patriarchalnego Wschodu w (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Zofia Marduła - ur. 1986, absolwentka socjologii na Uniwersytecie Jagiellońskim, pracuje w Bibliotece Kolegium Filozoficzno-Teologicznego Polskiej Prowincji Dominikanów w Krakowie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

WSPÓŁODCZUWANIE

Ksiądz Nowina w niespokojnych czasach

Na końcu mapy

KONIEC REPUBLIKI BIAŁYCH

Wysypiska i dzieła sztuki


komentarze



Facebook