Archwium > Numer 463 (03/2012) > Z czego się spowiadam > NIE MOGĘ CIĘ ROZGRZESZYĆ

NIE MOGĘ CIĘ ROZGRZESZYĆ
Coraz częściej spotkać można w konfesjonale ludzi, którzy przyszli do spowiedzi powodowani emocjonalnym impulsem - rozmowa z nimi pozbawia złudzeń, że są oni wierzącymi katolikami.

Od czasu do czasu spowiednik musi odmówić rozgrzeszenia. Nie jest to łatwe: człowiek, który przychodzi do spowiedzi, jest najczęściej przekonany, że odejdzie w stanie łaski uświęcającej i będzie mógł przystąpić do komunii; spowiednik siada do konfesjonału, by szafować Bożym miłosierdziem, a nie po to, by go odmawiać. A jednak…

Gdy opowiadam o takim doświadczeniu, pada czasem pytanie: „Jakich grzechów musi się dopuścić się człowiek, żeby ksiądz nie mógł dać mu rozgrzeszenia?”. Nie o ciężar grzechów tutaj jednak chodzi, ale o sposób podejścia do sakramentu pojednania. Nawet bowiem jeśli ktoś popełni grzech zastrzeżony, czyli taki, który odpuszczać ma prawo specjalny penitencjarz, biskup lub nawet papież, to rozgrzeszenia się nie odmawia – przesuwa się je tylko czasie. Spowiednik zwraca się wtedy do odpowiedniej instancji, określa, o jaki grzech chodzi oraz wskazuje, czy penitent spełnił warunki spowiedzi. Gdy otrzymuje zgodę na odpuszczenie grzechu oraz określoną pokutę, może udzielić rozgrzeszenia.

Kiedy zatem spowiednik musi go odmówić i nic więcej już w tej kwestii nie jest w stanie zmienić?

Poprawy nie będzie

Jednym z powodów, które każą spowiednikowi stwierdzić, że człowiek nie jest gotowy do pojednania z Bogiem, jest brak spełnienia któregoś z istotnych warunków dobrej spowiedzi. Najczęściej chodzi o brak postanowienia poprawy. W odniesieniu do pozostałych warunków, nawet jeśli spowiednik uzna, że któryś z nich nie został należycie spełniony przez penitenta, może bez trudu temu zaradzić. Gdy ktoś wpada d (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Paweł Kozacki OP - ur. 1965, prowincjał polskich dominikanów, duszpasterz, przez wiele lat redaktor naczelny miesięcznika "W drodze". Mieszka w Warszawie (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

NIEWIDZIALNE DZIEŁA MIŁOŚCI

WYJŚCIE ZE STREFY KOMFORTU

ZAPRASZAM CIĘ

NIECIERPLIWOŚĆ

CZARNA MADONNA


komentarze



Facebook