Archwium > Numer 463 (03/2012) > Postna kuchnia > NIE JEDZ BEKONU, KUP KROWĘ

NIE JEDZ BEKONU, KUP KROWĘ
Wśród katolików w Anglii i Walii wracają dawne zwyczaje pokutne. Czy to Kościół okopuje się na pozycjach obronnych? A może rodzi się zdrowa duma z katolickiej tożsamości?

Full English breakfast. Jego baza to bekon i jajka. Śniadanie jednak nie jest full, jeśli brakuje w nim podsmażonych na bekonowym tłuszczu lub grillowanych pomidorów, pieczarek, angielskich kiełbasek, fasolki w sosie pomidorowym oraz tostów z marmoladą pomarańczową i obowiązkowej herbaty z mlekiem. Po takim śniadaniu można zapomnieć o głodzie na pół dnia albo i dłużej. Od 16 września 2011 roku około 2,5 miliona mieszkańców Anglii i Walii w każdy piątek powinno zadawać sobie hamletyczne pytanie: jeść czy nie jeść full English breakfast? A może pozostać przy owsiance? Biskupi Anglii i Walii zdecydowali bowiem, że tego dnia każdy katolik ma nie jeść mięsa na znak pokuty i pamięci o śmierci krzyżowej Chrystusa.

Świat anglosaski doskonale zna pojęcie „rybnego piątku” (fish Friday). Już w średniowieczu biznes rybny na Wyspach był napędzany w znacznej mierze przez zwyczaje postne. Kanapka z rybą w McDonaldzie też. Pojawiła się w sprzedaży w 1962 roku dzięki szefowi sieci w stanie Connecticut, który zaobserwował, że w piątki znacznie spadają obroty jego wyłącznie mięsnych fastfoodów. Zaczął więc pakować rybę w mdłą hamburgerową bułkę.

Bezmięsnie dla wszystkich

Oczywiście nie o dyskusję o wyższości ryby nad mięsem chodzi w niniejszym tekście, ale o próbę opisania, czym dla katolików z Wysp stał się w ostatnich miesiącach post. Katechizm Kościoła katolickiego i Kodeks prawa kanonicznego w sprawie postu wypowiadają się ogólnie. W ramach pokutnego charakteru piątku można nie jeść mięsa, innych potraw, zrobić uczynek pobożny lub (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Jolanta Brózda-Wiśniewska - ur. 1974, dziennikarka, publicystka, krytyk muzyczny. Absolwentka Akademii Muzycznej w Poznaniu. W latach 2000-2008 dziennikarka działu kultury "Gazety Wyborczej" w Poznaniu. Publikowała także w "Uważam Rze", "Tygodniku Powszechnym", "Ruchu Muzycznym" i "Canorze". Ma męża i dwóch synów, mieszka w Anglii. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

DOSTAWA OD MICKA JAGGERA

Choroba naddokładności

PILI-PALA SPOTYKA MISIA

SŁODYCZE WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH

PRAWIE JAK MAŁŻEŃSTWO


komentarze



Facebook