JESTEM Z TŁUMU
Co byłoby zwycięstwem wrogów Kościoła, jeśli nie pusta świątynia? Co daje im największą satysfakcję, jeśli nie echo odbijające się od milczących organów?

AKADEMICKA PROCESJA BOŻEGO CIAŁA, KRAKÓW 6 CZERWCA 2010, FOT. BARTOSZ SIEDLIK / DOMINIKANIE.PL


Aby napotkać Chrystusa zmartwychwstałego, nie wystarczy znajdować się na drodze. Jest to bowiem postawa bierna. My musimy wyruszyć w drogę, i to po właściwej stronie” – pisał ks. Pierre Talec, duszpasterz paryskiej Dzielnicy Łacińskiej i Montmartre, w swojej teologicznej rozprawie Wiara jest wyborem. „Musimy wyruszyć w życie takie, jakie ono jest. A przychodzi ono od Chrystusa i prowadzi do Chrystusa. Życie to dobra droga, ponieważ Chrystus jest dobrym przewodnikiem. (…) U progu tej otwierającej się przed nami przygody wiary musimy przede wszystkim oswoić się z krajobrazem, zrozumieć szlaki, rozpoznać znaki drogowe. (…) Do Ducha, podobnie jak do ptaka, można się zbliżyć jedynie w ciszy jasnych dróg”. Gdzie najbardziej zbliżymy się do Ducha, jeśli nie w kościele? Gdzie, stojąc na rozwidleniu dróg, znajdziemy wskazówki, w którą stronę pójść? Wchodzę do kościoła, by porozmawiać z Bogiem, by się oczyścić, by utwierdzić się w sile wspólnoty i by lepiej poznać samego siebie.

Najbliżej Boga

Jeden z najsłynniejszych obrazów Jana Matejki, przedstawiający Mikołaja Kopernika na wieży zamku we Fromborku, nosi tytuł: „Astronom Kopernik, czyli rozmowa z Bogiem”. Wielki badacz nieba jest otoczony przyrządami mierniczymi. Obok, oparta o mur, stoi duża mapa Układu Słonecznego, po drugiej stronie jakaś opasła, otwarta księga powoli zsuwa się z drewnianego stolika. Matejko namalował Kopernika w dziwnej pozie. Nie wiemy, czy wstaje z klęczek po krótkiej modlitwie, a może gwałtownie siada, przytłoczony czymś, co zobaczył wśród gwiazd. W lewej ręce trzy (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Marek Magierowski - ur. 1971, publicysta tygodnika "Do rzeczy", absolwent hispanistyki na UAM, mieszka z żoną i dziećmi w podwarszawskim Ustanowie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

NOWOTWÓR

ULTRANIENAWIŚĆ

Mr i Mrs Johns

Bilet kontra moher

KONSERWATYŚCI I LGBT


komentarze



Facebook