Archwium > Numer 471 (11/2012) > Orientacje > O ŚWIĘTYM, CO SPOTKAŁ LENINA

O ŚWIĘTYM, CO SPOTKAŁ LENINA
"Brat Albert. Inspiracje", KS. GRZEGORZ RYŚ, ESPE, KRAKÓW 2012

 Same kłopoty ze świętością! W większości przypadków próba opisu to jak balansowanie między zbiorem legend a niestrawnymi tonami lukru. Czasami to nadzwyczaj dokładne relacje z kaźni znoszonych mężnie i z poczuciem humoru, czasami przesadny sentymentalizm. Ileż to razy śmiałem się w myślach, słysząc o tym, że Dominik Savio nie ssał matczynej piersi w piątek, bo od maleńkości rygorystycznie przestrzegał postu, a na lekcji polskiego z niedowierzaniem zastanawiałem się nad granicami wytrzymałości świętego Aleksego, który leżąc pod schodami, zalewany tonami pomyj, cieszył się i prosił o więcej. Po latach, choć patrzę na takie kwiatki z innej perspektywy i potrafię oddzielić naleciałości literackie epoki od rzeczywistości, zdaję sobie sprawę, że na hasło „świętość” wielu niezmiennie reaguje z dystansem. W końcu bycie świętym to prędzej czy później finał w postaci życia pod mostem, bo „kogo Bóg kocha, tego doświadcza”. Kto by tak chciał?

Z podobnymi trudnościami przychodzi się zmierzyć każdemu, kto wziąłby na warsztat popularną postać świętego Brata Alberta – Adama Chmielowskiego. W powszechnej świadomości pozostaje „dobry jak chleb” i „brat naszego Boga”. Malarz, który walczył w powstaniu styczniowym, tracąc jedną z nóg, nawrócił się i zaczął pomagać ubogim na ulicach Krakowa, namalował obraz „Ecce Homo”, założył klasztor na zakopiańskich Kalatówkach i podobno, jak chcą biografowie Podhala, miał rozmawiać z Włodzimierzem Iljiczem o przebudowie świata podczas pobytu „wodza” w Białym Dunajcu. Tyle wiemy. Tyle powie nam nieza (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Roman Bielecki OP - ur. 1977, dominikanin, absolwent prawa KUL oraz teologii PAT, redaktor naczelny miesięcznika "W drodze", mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Drodzy Czytelnicy,

Drodzy Czytelnicy,

Powrót taty i ołowiane żołnierzyki

Drodzy Czytelnicy,

Drodzy Czytelnicy,


komentarze



Facebook