SIÓDME DNO PRL-U
My, właściciele Teksasu, MAŁGORZATA SZEJNERT, WYDAWNICTWO ZNAK , KRAKÓW 2013, SS. 384

Nie pamiętam czasów PRL-u. Moja wiedza oscyluje między strzępkami faktów i dat zapamiętanych z lekcji historii a opowieściami dziadków o tym, że „za komuny było lepiej”. Przewijają mi się jeszcze przed oczyma plakaty, według których zakład pracy był drugim domem, uprzejmie i szybko obsługiwano ludzi pracy, a przeciętny obywatel – jeśli nie był bumelantem – wyrabiał bez mrugnięcia okiem 300 procent normy. Dalsze próby zgłębiania tej rzeczywistości zakończyły się fiaskiem podczas oglądania filmu Miś, który przerósł mnie poziomem absurdu. Moim rówieśnikom PRL kojarzy się jeszcze z towarami, które można zdobyć w planszowej grze „Pan tu nie stał” – koszulkami i szalikami w traktory, torbami na sprawunki czy etykietami na słoiki z ogórkami lub dżemem.

Tymczasem wydawnictwo Znak opublikowało książkę o PRL-u zatytułowaną My, właściciele Teksasu. Składają się na nią reportaże napisane w latach 70. XX wieku przez Małgorzatę Szejnert, pochodzące ze zbiorów: Ulica z latarnią, I niespokojnie, tu i tam, a także jej najlepszych tekstów publikowanych na łamach „Ekspresu Reporterów”. Jest to wycinek historii reportażu, w którym – jak zaznacza we wstępie Mariusz Szczygieł – ważne było nie to, co się napisało, a czego się nie napisało, i w którym czytelnik – szukając drugiego dna – mógł znaleźć siódme. Tylko czy chcemy i czy potrafimy jeszcze odnaleźć to kolejne dno?

Smak szczegółu

Pomnikowe zdania, które funkcjonują w języku na (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Magdalena Wojtaś - absolwentka filologii polskiej i germańskiej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza. Mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

W CIENIU KONFLIKTU

POZWÓL SOBIE NA ŻAŁOBĘ

JAK ODRODZIĆ SIĘ Z POPIOŁÓW

WOJNA PO DUŃSKU

ŻAŁOBA W TRZECH AKTACH


komentarze



Facebook