Archwium > Numer 476 (04/2013) > Stare życie po nowemu > DAJ MI JESZCZE JEDEN DZIEŃ

DAJ MI JESZCZE JEDEN DZIEŃ
W Liście św. Jakuba jest powiedziane, żeby się radować, gdy przychodzą na nas próby. Zrób sobie bal i imprezę, kiedy przychodzi na ciebie problem czy zmartwienie.

BP: Opowiem ci tę historię, ale proszę, żebyś nie podawał mojego nazwiska.

PIOTR ŚWIĄTKOWSKI: Przecież opowiadałeś o tym sto razy w radiu. Przedstawiałeś się.

Doszedłem do wniosku, że ludzie, którzy mnie znają, będą widzieć w tym, co przeżyłem, moje wady, zalety, mnie. Chcę, żeby liczyły się tylko fakty.

Kiedy poczułeś się źle?

Źle się poczułem, kiedy usłyszałem diagnozę (śmiech). Biegałem, uprawiałem sport i któregoś dnia poczułem, że gorzej mi się oddycha. Wydawało mi się, że to objawy alergii. Przebadałem się. Wszystkie wyniki wskazywały na alergię. Oprócz ostatniego badania. Prześwietlenia płuc. Na zdjęciu nic nie było widać. Od razu powstała hipoteza robocza, że zepsuł się aparat rentgenowski. W tym miejscu, gdzie powinno być płuco, była ciemność. Okazało się, że zasłaniała je rozrośnięta masa węzłów chłonnych. Mówi się, że sport to zdrowie. Tymczasem bieganie zamaskowało chorobę. Byłem wysportowany, więc mój organizm nie odczuwał nacisku węzłów na płuco. Ono nie mogło swobodnie wypełnić się powietrzem, ale trening sprawił, że do oddychania wystarczało mi drugie płuco. Miałem coś dużego w klatce piersiowej, ale czułem się dobrze.

Problem z diagnozą polegał na tym, że moje węzły chłonne były rozrośnięte jedynie w klatce piersiowej. Żeby się do nich dobrać, trzeba by mnie rozciąć. To jest poważna operacja, po której pacjent dochodzi do siebie przez kilka tygodni. Jeśli okazałoby się, że to rak, chemia po operacji jest ryzykowna. W końcu jedna z lekarek wymacała lekko powiększony węzeł pod szyją. Badanie (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


BP - inżynier ochrony środowiska, dziennikarz. Projektant instalacji chłodniczych. W wolnych chwilach uprawia sztuki walki i skacze na spadochronie. Regularnie spotyka się z lekarzami i pacjentami szpitali, w których leżał. Przekonuje ich, że z każdej sytuacji jest wyjście. Mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

Piotr Świątkowski - ur. 1980, autor słuchowisk i audycji historycznych w Radiu Poznań, w 2017 roku w Domu Wydawniczym Rebis opublikował książkę reporterską "Polakom i psom wstęp wzbroniony. Niemiecka okupacja Kraju Warty". Razem z Jarosławem Burchardtem napisał książkę o agencie CIA z Leszna "Szpieg, który wiedział za mało. Tajemnice kontrwywiadu PRL". Jest żonaty, ma dwoje dzieci, mieszka w Skórzewie pod Poznaniem. (wszystkich teksty tego autora)

     


zobacz także

WIELKI CZWARTEK/ CUDA W MIEŚCIE MILICJANTÓW I WOJSKOWYCH

BYŁEM WOLONTARIUSZEM SZLACHETNEJ PACZKI

JAK KSIĄDZ RYSIO URATOWAŁ WIEJSKĄ SZKOŁĘ

CZY MOGĘ PRZESŁAĆ OFERTĘ?

ZAWÓD: RECYKLING


komentarze



Facebook