PRZEPIS NA WIARĘ
Ha 1,2-3.2,2-4 * Ps 95 * 2 Tm 1,6-8,13-14 * Łk 17,5-10

 

W starożytnym tekście dwunastu apostołów Didache jest zdanie, które towarzyszy mi od lat: „Wszystko cokolwiek cię spotyka przyjmuj jako dobre, wiedząc, że nic nie dzieje się bez woli Bożej”. Nieczęsto ludzie dostrzegają związek pomiędzy szczęściem a zawierzeniem. Wiara, wyrażająca się w postawie, że On wie, co dla mnie najlepsze, jest niełatwa, ale jest czymś, co daje człowiekowi pokój, którego ten świat nigdy nie da.

Wielu mistyków, na czele z Mistrzem Eckhartem, powtarzało, że aby móc całkowicie zjednoczyć się z wolą Bożą, człowiek powinien oczyścić swoją wyobraźnię, myśli i pragnienia. Stać się kimś wolnym od wszelkich obrazów i oczekiwań. W tym całkowitym ogołoceniu tkwi pewien paradoks chrześcijańskiego życia, mówiący o tym, że człowiek jest w takim stopniu panem siebie, w jakim gotów jest wyrzec się siebie. Aby więc siebie zyskać, należy wcześniej siebie stracić.

Święty Tomasz Morus, wierny swojemu sumieniu, został zamknięty w więzieniu. Jego życie przybrało formę wewnętrznej izolacji i niezrozumienia. Ale właśnie wtedy, siedząc samotnie w celi, napisał do swojej córki Małgorzaty: „Nie wiem, co się stanie, ale wiem, że nic nie stanie się bez woli Boga. A jeśli tak, to będzie dla nas bardzo dobre”. Benedyktyński mnich John Chapman dodał: „Jeśli Bóg widzi, że najlepiej jest dla mnie, żebym umarł, czy mogłoby być cokolwiek na świecie, dla czego człowiek chciałby żyć dłużej?”.

Ten niezwykły rodzaj zaufania wynika ze ścisłego zjednoczenia z Chrystusem i sprawia, że stajemy się całkowicie wolni od siebie samych oraz pokorni jak lustro, które nie ma własnego obrazu, lecz odbija tego, który przed nim staje. Przybliżając Chrystusa, samemu pozostaje się niemal niewidocznym.

Dobry Bóg zawsze wysłuchuje nasze modlitwy, ale realizuje je w sposób, który przekracza ludzkie wyobrażenia. Nawet najbardziej przeklęta sytuacja może więc zostać przemieniona na naszą korzyść, a to, co się wydaje trudem, może się okazać czymś niezwykłym i drogocennym.

Jeśli się modlisz, miej ufność, że cokolwiek się wydarzy, będzie czymś dobrym, ponieważ jest objęte Jezusową opieką.

 


Krzysztof Pałys OP - ur. 1979, dominikanin, prowincjalny promotor powołań, rekolekcjonista. Prowadzi blog "Światła Miasta" - Kpalys.blogspot.com. Mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

ZIEMIA NIE PACHNIE JAK DOM

Po co Panu Bogu hip-hop?

CHWILE, W KTÓRYCH SPOTYKAMY BOGA

UMIEJĘTNOŚĆ PRZYJMOWANIA

Kryształowa świętość


komentarze



Facebook