Archwium > Numer 485 (01/2014) > Uratować małżeństwo > ŻYCIE PO ZDRADZIE ISTNIEJE

ŻYCIE PO ZDRADZIE ISTNIEJE
Z minuty na minutę ze szczęśliwej żony stałam się nieszczęśliwą, porzuconą kobietą. Świat mi się zawalił. Byłam przekonana, że poza małżeństwem nie ma dla mnie życia.

Kiedy w 1996 roku wychodziłam za mąż, oprócz uczucia ogromnego szczęścia i nadziei dominowała we mnie wewnętrzna pewność wyboru i przeświadczenie, że obok mnie, przed ołtarzem stoi człowiek, który będzie ze mną do końca życia. Słów przysięgi o wierności i uczciwości małżeńskiej nie poddawałam żadnej refleksji, były dla mnie oczywiste, a ze strony męża były pewnikiem.

Przeżyłam osiem szczęśliwych lat. Mój mąż był dobry, czuły, uważny, odpowiedzialny. Mam nadzieję, że ja również byłam dobrą żoną. Przyjaciele postrzegali nas jako nierozerwalną parę i wśród takich, też nierozerwalnych par funkcjonowaliśmy.

Z minuty na minutę dowiedziałam się, że mój mąż od roku kogoś ma, że zamierza się rozwieść, sprzedać mieszkanie i kupić dwa, i że natychmiast się wyprowadza. W ciągu krótkiego czasu, który jest potrzebny na wypowiedzenie tych słów, ze szczęśliwej żony stałam się nieszczęśliwą, porzuconą kobietą. Świat mi się zawalił. Byłam przekonana, że poza małżeństwem nie ma dla mnie życia.

Nie poddałam się tak łatwo. Zaczęłam się zastanawiać, co się tak naprawdę stało. Szukałam miejsca, wydarzenia, słów czy zachowań, które przeoczyłam. Najbliższy mi człowiek miał od roku romans, a ja nic nie zauważyłam?! Może nie chciałam zauważyć? Analizowałam poprzednie dni i tygodnie, szukając czegoś ważnego, co umknęło mojej uwadze.

To prawda, ostatnimi miesiącami mąż był zmęczony i zniechęcony, ale przecież rozmawialiśmy o tym! Miał spore problemy w pracy i to go dręczyło. Prosił o cierpliwość i czas, więc mu je dawałam. Nie przyszło mi w ogóle do głowy, że powodem takiego z (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Janina Ochojska - założycielka i szefowa Polskiej Akcji Humanitarnej, absolwentka astronomii na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. W czasie studiów związana była z duszpasterstwem oo. jezuitów, w 1976 roku zaangażowała się w działalność opozycyjną. Mieszka w Warszawie i Krakowie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Słabość przekuta w siłę

ROZMYŚLANIA PRZEDŚWIĄTECZNE

Studnia życia

KTO JEST MOIM BLIŹNIM?

ROBOTY PO PAcHy


komentarze



Facebook