Archwium > Numer 487 (03/2014) > Co zrobiliśmy z naszym ciałem? > SIEDEM PODOBIEŃSTW I JEDNA RÓŻNICA

SIEDEM PODOBIEŃSTW I JEDNA RÓŻNICA
Bieganie każe człowiekowi dbać o wzrost kondycji, o polepszanie wyników, o osiągnięcie satysfakcji. Kulturystyka modlitewna zmierzająca do polepszenia kondycji duchowej, nastawiona na osiągnięcie doskonałości moralnej jest drogą donikąd.

FOT. KEN REDDING / CORBIS


Udzieliłem kiedyś wywiadu na temat biegania, choć biegaczem jestem dopiero od niespełna czterech lat. Dziennikarka przygotowująca dla swojej gazety dodatek przed lokalnym maratonem była ciekawa, co o bieganiu myśli zakonnik. Interesowało ją, czy można się modlić bieganiem. Odpowiedziałem, że bieganie jest dla mnie przede wszystkim czynnością fizyczną, podczas której doświadczam własnej cielesności. I wtedy raczej się nie modlę. Koncentruję się na samym biegu – moje myśli i emocje odpoczywają.

Po jakimś czasie doszedłem jednak do wniosku, że jest wiele podobieństw między bieganiem i modlitwą, choć zawsze trzeba pamiętać o jednej różnicy. Inspiracją do tych przemyśleń był dla mnie przeczytany wiele lat temu tekst Simone Weil, mówiący o pożytkach nauki szkolnej dla modlitwy. Filozofka pisała, że człowiek, który podczas studiowania wyrabia w sobie zdolność koncentracji, umiejętność planowania czasu, systematyczność, wytrwałość, uczy się przedkładać wysiłek nad przyjemności i wreszcie dowiaduje się, co to znaczy uczyć się na swoich błędach, może to wszystko potem z powodzeniem zastosować w życiu duchowym. Dobry uczeń czy student mają znacznie większe szanse, by stać się ludźmi modlitwy. Pozwolę sobie zatem podobną analogię przeprowadzić między bieganiem a modlitwą, wykazując, jak wiele jest podobieństw w praktykowaniu obu dziedzin. Chciałbym też zaznaczyć, że będę pisał o modlitwie, która wywodzi się ze wspólnoty i tradycji Kościoła katolickiego, a więc będę się odwoływał do praktyki modlitewnej katolików. Nietrudno bowiem zauważyć, że rozumienie i praktykowanie modlitwy przez różne Kościoły chrześcijańsk (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Paweł Kozacki OP - ur. 1965, prowincjał polskich dominikanów, duszpasterz, przez wiele lat redaktor naczelny miesięcznika "W drodze". Mieszka w Warszawie (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Nie bójcie się!

ZAWSTYDZENIE

JUTRO NIE NADEJDZIE KONIEC

ZOSTAŁEM WROBIONY W TEN ZAKON

SUROWOŚĆ I ŁAGODNOŚĆ


komentarze



Facebook