DLACZEGO MY?
Staszek odprowadza co wieczór Zosię do domu. Trzymają się za ręce i rozmawiają o tym, co powiedział im Karol Wojtyła.

FOT. VITTORIANO RASTELLI / CORBIS


 

Mieli po dwadzieścia lat, byli parą, snuli plany na przyszłość. I wtedy zdarzyły się te niezapomniane rekolekcje. Tak mówią: „niezapomniane”.

On: – To były nasze nauki przedmałżeńskie.

Ona nie daje mu dokończyć: – Ale one trwają do dziś.

– Wciąż je zgłębiamy – kiwnął głową.

Rekolekcje były 55 lat temu.

W Bieszczadach

Upalne lato 1958 roku. Dominikanie Tomasz Pawłowski i Joachim Badeni wędrują z poznańskimi studentami z duszpasterstwa akademickiego po Bieszczadach. Na tę wyprawę mają ambitny plan: chcą przejść z Ustrzyk Dolnych aż do Rymanowa w Beskidzie Niskim.

– To były spartańskie warunki – opowiada Katarzyna Kostrzewa, wtedy studentka budowy maszyn na Politechnice Poznańskiej. – Nie było dróg ani sklepów, wszystko dźwigało się na plecach. Mój plecak ważył 25 kilo.

W tym samym czasie w Bieszczadach ze swoimi studentami jest też krakowski ksiądz Karol Wojtyła. „Wujek” – mówią do niego studenci. Gdzieś na szlaku w bieszczadzkiej dziczy obie grupy się spotykają. Dla większości poznańskiej młodzieży Wojtyła to zwykły, napotkany przypadkowo ksiądz, mało kto o nim słyszał.

Ale ktoś z poznańskiej grupy pochodzi z Krakowa i dobrze zna Wojtyłę. Od słowa do słowa – pada pomysł, żeby zaprosić go na rekolekcje. – Chętnie – miał odpowiedzieć „Wujek”. Umawiają się na Wielki Post następnego roku.

Kilka tygodni później ksiądz Wojtyła musi stawić się pilnie w Warszawie. Prymas (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Stanisław Zasada - dziennikarz, reporter, absolwent Polskiej Szkoły Reportażu. Współpracuje m.in. z "Tygodnikiem Powszechnym" i "Gazetą Wyborczą". Jest autorem książek: "Duch '44 o kapelanach Powstania Warszawskiego" (WAM 2018), "Generał w habicie" o siostrze Małgorzacie Chmielewskiej i jej Wspólnocie Chleb Życia i "Wyznań księży alkoholików" (Znak). Mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Perły przed wieprze

ŚWIAT PRZEŁAMAŁ SIĘ NA DWOJE

DROGA, KTÓRĄ PRZESZLIŚMY

Znów będę miał metr osiemdziesiąt

DRUGIE ŻYCIE ŚWIECY


komentarze



Facebook