UCZNIOWIE Z BOŻEGO DUCHA
Dz 2,42-47 * Ps 118 * 1P 1,3-9 * J 20,19-31

 

Zmartwychwstały Jezus staje przed swoimi uczniami i mówi: „Weźmijcie Ducha Świętego”. Ci, którzy mają serca otwarte i czyste, biorą z Bożego Ducha i niosą Jego moc w zakątki świata. Stają się świadkami. Dziś Słowo Boga czytamy poprzez życie dwóch uczniów, którzy stanęli przed Zmartwychwstałym i wzięli z Bożego Ducha. Słowo Boga stało się w nich Słowem wcielonym, wcielonym w ich życie, w ich codzienność, w ich powołanie. Imiona tych uczniów to Jan i Jan Paweł.

Możemy zapytać, jak i którędy Boży Duch ich prowadził?

Dwaj uczniowie wzięli z Ducha prostoty, który wpierw dotknął ich codzienności. Dzięki Duchowi rzeczy zwyczajne stają się nadzwyczajnymi. Zatem Duch obdarzył ich uśmiechem, dobrocią i wysłał w stronę drugiego człowieka, by wobec każdego byli wpierw znakiem, że Bóg jest życzliwy. Dzięki tej nadzwyczajnej zwyczajności Jana nazwano papieżem dobroci, a Jan Paweł, dotykając najsłabszych, wciąż przypominał, że człowiek jest drogą do Boga. Mówią nam oni zatem, że aby czerpać z tego, co Boże, trzeba ciągle na nowo stawać się człowiekiem.

Duch czyni wszystko nowe, więc poprzez swych dwóch uczniów chciał odnowić Kościół. Jan zrozumiał, że, jak sam mówił, starożytna fontanna, którą się ogląda i którą się podziwia, a którą jest Kościół, musi mieć wodę wciąż żywą i czystą. Zwołał więc sobór, by przywracać świeżość Kościołowi. Przez Jana Pawła z kolei Duch mówił, że odnowa może przyjść tylko w blasku prawdy, również trudnej prawdy o własnej historii, za którą czasem trzeba przeprosić. Tylko w blasku prawdy można doświadczyć miłosierdzia.

Duch przyniósł im odwagę, by nie bali się świata i czasu, w którym żyli. Dlatego bez lęku mogli otworzyć na oścież drzwi Kościoła. Nie przestraszyli się, że przez otwarte drzwi wiatr czasu przyniesie brud, który zaśmieci Kościół, lecz byli przekonani, że skarb, który niosą, żyjący Chrystus, nie jest ich włas- nością, lecz również własnością tych wszystkich, którzy są od Niego daleko, którzy Go nigdy nie poznali lub którzy boją się Go poznać. Duch przyniósł im także odwagę, by słowo „dialog”, niezależnie od tego, wobec kogo wypowiedziane i przeżyte, było naturalnym ludzkim instynktem, a nie słowem rodzącym nieufność i podejrzliwość.

Ci dwaj uczniowie wzięli z Bożego Ducha i zostali dla nas, jak mówi dziś Paweł, zrodzeni do nadziei, zrodzeni dla naszej nadziei. Lecz nasza nadzieja będzie jeszcze większa, gdy zobaczymy, że przed Zmartwychwstałym wciąż stoją uczniowie, a pośród nich my sami, i czerpią ciągle z Bożego Ducha.

 


Łukasz Wiśniewski OP - ur. 1984, dominikanin, studiuje teologię dogmatyczną na Uniwersytecie we Fryburgu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

SPOTKANIE

KLUCZ

KRÓLESTWO NIEBIESKIE

DAĆ DOWÓD NADZIEI

JACY ONI BYLI?


komentarze



Facebook