Archwium > Numer 490 (06/2014) > Dominikanie na niedzielę > NIE JEST SAM, CHOĆ JEST JEDYNY

NIE JEST SAM, CHOĆ JEST JEDYNY
Wj 34,4b-6.8-9 * Dn 3 * 2Kor 13,11-13 * J 3,16-18

 

Na początku dwa obrazki. Pierwszy: Niedawno odwiedziłem pewien kościół. Na jednym z malowideł było przedstawione męczeństwo św. Szczepana i – zgodnie z opisem znanym z Biblii – widać było otwarte niebo (zob. Dz 7,56), a w nim namalowanych było trzech starców, którzy mieli przedstawiać Trójcę. Brat, z którym byłem, zgryźliwie skomentował: „Nic dziwnego, że muzułmanie, widząc takie przedstawienia, uważają, że jesteśmy politeistami i czcimy trzech bogów”. Zresztą, wystarczy wybrać się do dominikańskiej bazyliki św. Trójcy w Krakowie i obejrzeć tamtejszy ołtarz.

Obrazek drugi: Jeden z wielkich filozofów Plotyn powiedział, że „powołanie” mędrca realizuje się w zaniechaniu „ziemskiego” życia, oddzieleniu się od niego, „ile tylko zdoła”. Osiąga ono swój szczyt w „ucieczce samotnika do Samotnika” (zakończenie Ennead). Bóg chrześcijan jest zupełnie inny niż ten z przedstawionych „obrazków”. Nie jest sam, choć jest Jedyny.

Intrygujące, że dzisiejsze czytania nie mówią wprost o relacji między Ojcem, Synem i Duchem – a można takie fragmenty znaleźć w Piśmie Świętym, szczególnie u Jana. Opowiadają o Bożej relacji do nas, jednocześnie zaś domagają się odkrywania na nowo, co to znaczy dla nas, dla mnie, że Bóg jest Jeden, ale w Trzech Osobach.

Czytanie z Księgi Wyjścia podkreśla motyw Bożej obecności pośród ludu Izraela. Pomimo ich win i grzechów Święty, Ten, który nie ma nic wspólnego z grzechem, jest blisko nich, a nawet więcej: czyni ich swoim dziedzictwem (Wj 34,9). Ten motyw podejmuje św. Paweł w pozdrowieniach dla wspólnoty w Koryncie: „Bóg miłości i pokoju niech będzie z wami!”, a później precyzuje, jak ta obecność się realizuje: poprzez „łaskę Chrystusa, miłość Boga i dar jedności w Duchu Świętym” (zob. 2 Kor 13,11.13).

Ewangelia ostatecznie pokazuje, jak wielka to miłość, jak wielka to łaska i jak wielka to jedność (por. J 17). Nie chodzi o mało znaczącą sprawę: w centrum Bożego zainteresowania jest nasze zbawienie, czyli nasze ocalenie. Przez wiarę w Syna Bożego wchodzimy w Tajemnicę Trójcy, czyli Boga, który daje nam siebie samego, abyśmy żyli.

Każdy z nas został stworzony na obraz i podobieństwo Boga (Rdz 1,26–27), dlatego tak kolosalne znaczenie ma to, że wierzymy w Boga Trójjedynego: jesteśmy Jego ikoną, dlatego, aby w pełni żyć, dajmy siebie – innym.

 


Jakub Bluj OP - ur. 1980, dominikanin. Student École biblique et archéologique. Mieszka w Jerozolimie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

ŚWIADECTWO

OTO BÓG KRÓLOWAŁ Z DRZEWA

MOJE ŚLADY

Z CHWASTU W PSZENICĘ

O NADZIEI


komentarze



Facebook