Archwium > Numer 491 (07/2014) > Jak trwoga, to do bloga > WYSPY KOŚCIÓŁKOWEJ POPRAWNOŚCI

WYSPY KOŚCIÓŁKOWEJ POPRAWNOŚCI
Prowokują intelektualnie. Są zapisem osobistego doświadczenia - wiary albo odważną publicystyką religijną. Inspirują wierzących, a niewierzącym pozwalają spojrzeć na wiarę z zupełnie nowej, zaskakującej strony. Czym są i po co są blogi katolickie?

FOT. DONATELLA GIAGNORI/DEMOTIX/CORBIS


Czy gdyby siostra Faustyna żyła dziś i pisała swój Dzienniczek w formie bloga, to zostałaby gwiazdą internetu? Ojciec Marcin Wrzos, oblat, redaktor naczelny „Misyjnych Dróg”, ma wątpliwości. – Nie jestem pewien, czy siostra dostałaby zgodę władz kościelnych, aby go prowadzić. Ale z pewnością dotarłby do większej liczby odbiorców i jej Dzienniczek byłby o wiele bardziej znany.

Tylko czy internet, który potrafi być zwykłym śmietnikiem, ściekiem i rynsztokiem, jest właściwym miejscem na wyrażanie swoich poglądów religijnych?

Znajomy ksiądz, który nie pisze bloga, ale chętnie czyta katoblogi, słysząc moją wątpliwość, puka się w czoło. – Nie czytałeś Ewangelii? Pan Jezus był z ludźmi, którzy błądzili, grzeszyli i nie byli kandydatami na świętych. Dlaczego Jego słowo nie miałoby trafić do internetu? Dlaczego miałby tam nie iść? – pyta ksiądz Marek. – Natomiast to, że Pan Jezus objawił się Faustynie w czasach, w których nie było internetu, z pewnością nie jest przypadkiem. Pan Bóg wie, kiedy i jak się objawić.

Tyle że blogi katolickie może pisać każdy, niekoniecznie osoba pokroju siostry Faustyny, i nie wiadomo, czy to, co napisze, jest zgodne z nauką Kościoła. Biskupi nie pilnują przecież blogerów. – A myślisz, że są w stanie upilnować księży w swojej diecezji? – śmieje się ks. Marek. – Nie demonizuj i nie generalizuj. Czytaj, myśl i oceniaj.

Ojciec Wrzos z „Misyjnych Dróg” mówi, że choć w Kościele jest wielu świeckich i duchownych, nie zawsze mówią w nim ci, którzy rz (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Piotr Świątkowski - ur. 1980, autor słuchowisk i audycji historycznych w Radiu Poznań, w 2017 roku w Domu Wydawniczym Rebis opublikował książkę reporterską "Polakom i psom wstęp wzbroniony. Niemiecka okupacja Kraju Warty". Razem z Jarosławem Burchardtem napisał książkę o agencie CIA z Leszna "Szpieg, który wiedział za mało. Tajemnice kontrwywiadu PRL". Jest żonaty, ma dwoje dzieci, mieszka w Skórzewie pod Poznaniem. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

ZAWÓD: RECYKLING

BYŁEM WOLONTARIUSZEM SZLACHETNEJ PACZKI

PORTFEL NAWRACA SIĘ OSTATNI

RUSKA ZABIERZE CI MĘŻA

CZY MOGĘ PRZESŁAĆ OFERTĘ?


komentarze



Facebook