Z POTRZEBY DUSZY
Żyd, ateista wyrzeźbił pomnik polskiego papieża - tak powinna pani zacząć - śmieje się 90-letni Samuel Willenberg, przystojny, postawny i skory do żartów. Wszystko w tym wstępie jest prawdą. Ale z czasem dociera do mnie, że to tylko błyskotliwy paradoks, przesłaniający głębszą prawdę.

Kiedy pierwszy raz słyszę od Mateusza Środonia, malarza ikon – katolika, że w Warszawie ma stanąć kolejny pomnik papieża Polaka, próbuję się uśmiechnąć. Ale chyba jestem mało przekonująca. – Nie, to nie jest kolejny – Środoń waha się chwilę i znika w pokoju. Po chwili wraca z olbrzymią fotografią – powiększonym projektem nowego pomnika i ustawia ją na podłodze w kuchni warszawskiego mieszkania, w której rozmawiamy. Pełen entuzjazmu zaczyna opowiadać. Rejestruję połowę – projekt jest przejmujący i wyłączam się na chwilę. A potem myślę, że postawienie tego pomnika byłoby czymś ważnym. Choć generalnie, jeśli chodzi o pomniki, jestem ostrożna. Niewielka rzeźba przedstawiająca papieża Jana Pawła II pochylającego się nad Torą miałaby stanąć, jak mówi Środoń, przed kościołem św. Augustyna na Nowolipkach.

 

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Daina Kolbuszewska - autorka książek o Poznaniu; prowadzi prelekcje i wycieczki po Poznaniu; od kilku lat zajmuje się losami małych niemieckich sierot wywiezionych z Breslau w 1944 r.; z wykształcenia muzykolog i psycholog, przez 10 lat pracowała w poznańskim oddziale "Gazety Wyborczej", mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Czapki z głów!

Modlitwa, cisza i praca

Wolność płynąca z rezygnacji

CEGŁA, KTÓRA ZMIENIŁA HISTORIĘ

Spotkanie wizjonerów


komentarze



Facebook