TRZY PANTEONY
Ap 7,2-4. 9-14 * Ps 24 * 1J 3,1-3 * Mt 5,1-12a

Dzień Wszystkich Świętych sięga swymi korzeniami święta wszystkich męczenników obchodzonego w starożytnym Rzymie już w III wieku. Chrześcijanie wspominali wtedy tych, którzy ponieśli męczeńską śmierć z powodu wyznawanej wiary w Chrystusa, ale ich imion nie znano. Ta rzesza bezimiennych wyznawców była umocnieniem dla innych chrześcijan. Z czasem kult nieznanych z imienia świętych męczenników rozszerzył się także na innych nieznanych z imienia wierzących niemęczenników, którzy odeszli do Pana, żyjąc w bliskości Boga. Co ciekawe, początkowo ośrodkiem kultu wszystkich świętych męczenników był rzymski kościół pod wezwaniem Matki Bożej Męczenników, który został wybudowany na fundamencie dawnego Panteonu, pogańskiej świątyni poświęconej różnym bóstwom. Trzeba też w tym kontekście wspomnieć o trzecim panteonie, zbudowanym w Paryżu po rewolucji francuskiej, a poświęconym wybitnym myślicielom i naukowcom, m.in. Wolterowi, Rousseau czy Skłodowskiej-Curie, którzy tam spoczywają. Trzy panteony, trzy koncepcje świętości, trzy różne wizje świata.

Dla starożytnych świętość to cecha przynależna jedynie światu bogów, odrębnemu od ludzkich spraw. Bogowie mają swoje życie, a człowiek jest dla nich zabawką, którą włączają czasem w swoje boskie rozgrywki. Bogów można próbować obłaskawić lub przebłagać ofiarami, ale nie ma nad nimi żadnej kontroli, gdyż z definicji symbolizują to, co znajduje się poza ludzkim wpływem. Świętość jest oddzielona od „naszego” świata.

Panteon paryski prezentuje inny pomysł na świętość i szczęście. Świętość po rewolucji francuskiej to świętość podobna nieco do tej starożytnej, ale jakby po słynnej wyprawie Prometeusza. Oto przymioty bogów zostały im wykradzione, człowiek stał się bogiem. Świętość to coś, czego nikt nam nie da, ale musimy ją sobie zdobyć sami. Własnym wysiłkiem i potęgą ludzkiego rozumu, człowiek osiąga raj, który jest rajem jedynie w perspektywie ziemskiej, tu i teraz – innej świętości nie ma.

Panteon chrześcijańskich świętych ukazuje nam świat odmienny. Tylko Bóg jest święty. Ale święty świętością, która chce się udzielać i objąć szczęściem wszystkich ludzi. Kiedy chrześcijanie czczą świętych, to nie oddają czci ludzkiej odwadze czy doskonałości, ale Bogu, który ukazał się w życiu tych ludzi i który ich prowadził. To nie jest bezosobowe sacrum, ale Ktoś, kto zapragnął dzielić swoje życie i dać innym to, co istnieje naprawdę. Bóg, który dzieli się swoim życiem – taka jest koncepcja chrześcijańskiej świętości. Świętość jest darem, który sprawia, że stajemy się bliscy Bogu, a więc szczęśliwi, i na nowo powracamy do naszego prawdziwego Domu. 


Jarosław Głodek OP - ur. 1965, dominikanin, doktor politologii, socjusz prowincjała, mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

CISI, CZYLI MOCNI

Test na pobożność

Murzyn zrobił swoje

Tożsamość zakwestionowana

SILNIEJSZA NIŻ ŚMIERĆ


komentarze



Facebook