DOM
Ez 47,1-2.8-9.12 * Ps 63 * 1 Kor 3,9b-11.16-17 * J 2,13-22

Jeden z wierszy Andrzeja Poniedzielskiego Oda do lokalu zasiedlonego kończy się takim zdaniem: „Ale w domu choćby róże rosły w murze, telewizor był w glazurze i w doniczce każdej kran, jeśli serce nie zamieszka, to tu będzie pustostan”.

Dom może być piękny i imponujący. Może robić wrażenie na sąsiadach i gościach jakością wykończenia i funkcjonalnymi rozwiązaniami. Jeśli jednak nie ma w nim troski o siebie nawzajem i wrażliwości na swoje potrzeby, staje się ładnym pustostanem.

Dom z naszych pragnień to miejsce, w którym osadzone jest nasze serce, do którego chcemy wracać z poczuciem, że zasiądziemy do stołu po podróży i będziemy wysłuchani, to miejsce, w którym możemy snuć opowieści, dzielić się wrażeniami i przeżyciami, a w konsekwencji nabierać sił, by znów wyruszyć. To miejsce, w którym możemy powiedzieć – jestem u siebie i wśród swoich.

Wielu z nas pragnie, by Kościół stał się takim miejscem, w którym będziemy się czuli jak w domu. Ale nie da się zbudować domu bez zaangażowania, będąc tylko i wyłącznie obserwatorem stojącym w drzwiach. Dlatego tak ważne jest to, by przekroczyć próg, zaryzykować i wejść do środka: w tym domu jest miejsce dla każdego – bez wyjątku.

Wizja proroka Ezechiela mówi o wodzie, która wypływając spod progu świątyni, dokonuje przemiany i uzdrowienia. Co więcej, wszędzie tam, dokąd dotrze, pojawia się niewyczerpana obfitość życia. To opowieść o łasce, której Bóg hojnie udziela tym, którzy przychodzą się posilać w Jego domu, znajdować w nim wytchnienie i uzdrowienie. Tu mamy czerpać Bożą moc, by rozlewać ją po świecie.

Kiedy świętujemy Rocznicę Poświęcenia Bazyliki św. Jana na Lateranie, która jest katedrą biskupa Rzymu, to nie wspominamy jedynie ważnego historycznego wydarzenia, jakim była konsekracja pierwszej oficjalnie wybudowanej świątyni chrześcijańskiej. To święto niesie w sobie teologiczne przesłanie – Kościół jest żywym organizmem, budowlą wzniesioną na trwałym fundamencie, którego nic nie może naruszyć – jest nim Jezus Chrystus. Na tym fundamencie pnie się ku górze budowla – jej istotną częścią jest każdy z nas od momentu chrztu. Nie ma niepotrzebnych cegieł. Dlatego tak ważne jest, by moje serce zamieszkało w Kościele jako wspólnocie wierzących, w której możemy wspierać się w drodze. To może uchronić nas przed poczuciem duchowego pustostanu.


Norbert Kuczko OP - ur. 1978, dominikanin, duszpasterz akademicki, mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

TCHNIENIE ŻYCIA

Zainwestuj w miłość

BRAMA

PO CICHU

W CO BÓG ZAINWESTOWAŁ


komentarze



Facebook