SYCYLIJCZYK
"Zioło-lecznictwo, czyli wywary na przywary"; Z Wojciechem Ziółkiem SJ rozmawia Anna Sosnowska, Wydawnictwo WAM, Kraków 2015.

Wszystko, co najważniejsze w tej książce, zaczęło się na Sycylii. Duchowe przełamanie i uzdrowienie po latach bezradności. A skoro tak, to proszę wybaczyć żartobliwe skojarzenie z najsłynniejszym filmowym Sycylijczykiem, który mówił. „Znamy się od wielu lat, ale o pomoc prosisz po raz pierwszy. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz zaprosiłeś mnie na kawę. Nie chciałeś mej przyjaźni. Aż do teraz, kiedy przychodzisz do mnie. Co ja ci zrobiłem, że mnie tak nie szanujesz?”. To fragment Ojca chrzestnego i rozmowy Don Corleone z „nawróconym” na jego pomoc Amerigo Bonaserą. Czyż to dalekie skojarzenie, przywołane bardzo na wyrost, nie przypomina trochę naszych rozmów z Bogiem? Na szczęście Bóg w wyznaniach ojca Wojciecha Ziółka SJ jest kompletnie inny. Dla niedawnego przełożonego krakowskich jezuitów osoba Pana Jezusa nie definiuje się w tytułach Logosu, Mesjasza, Odkupiciela czy Mistrza, choć te określania są mu z pewnością znane. W pierwszej kolejności Wojciech Ziółek mówi do Jezusa czule: „Mój Jezu”, bo takiego Go w swoim życiu doświadcza i takiego Go pamięta. I choć takie wyznanie nie pada wprost w treści jego rozmowy z Anną Sosnowską, to jego echo przebija w wielu jej miejscach. Zwłaszcza wtedy, kiedy ojciec Wojciech przywołuje swoje wewnętrzne dialogi z Jezusem, w których Ten mówi do niego „Wojteczku”, „Ziółas” lub podwórkowo per „Ziółek”.

Iskrzy…

…w tej rozmowie od błyskotliwych porównań i chwytliwych metafor. Jak choćby tych o nawracającej mocy pieluchy, (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Roman Bielecki OP - ur. 1977, dominikanin, absolwent prawa KUL oraz teologii PAT, redaktor naczelny miesięcznika "W drodze", mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Ten Obcy

JULIUSZ CEZAR PREZYDENTEM

Drodzy Czytelnicy,

Drodzy Czytelnicy,

Drodzy Czytelnicy,


komentarze



Facebook