NA GRANICY "INNEGO ŚWIATA"
Mimo bardzo osobistego doświadczenia zła wierzył, że w człowieku zawsze więcej jest rzeczy godnych podziwu niż potępienia. A gdy słowa takie wypowiada więzień łagrów, żołnierz doświadczony wojną, emigrant - brzmi to niezwykle mocno i przekonująco.

Gustaw Herling-Grudziński z żoną Lidią, maj 1997 roku FOT. JACEK DOMIŃSKI/REPORTER


Gustaw Herling-Grudziński lubił szczupaki. Ich smak kojarzył mu się z dzieciństwem i daleką Polską. Gdy w 1995 roku byłam gościem w jego neapolitańskim domu, obiecałam, że w wakacje przywiozę ze sobą wędzonego szczupaka. Nie dotrzymałam słowa, bo następne lato spędziłam z moim nowo narodzonym synkiem. Z Neapolu przyszedł wtedy wzruszający list, kończący się słowami. „Proszę się nie martwić. Jakub Jan jest ważniejszy od szczupaka”. To zdanie na stałe weszło do naszego domowego słownika. Zawsze, gdy je słyszę, staje mi przed oczyma postać Gustawa Herlinga-Grudzińskiego – pisarza, żołnierza, emigranta. Ciepłego, ironicznego myśliciela, który na życie patrzył jak na trudną do rozwikłania tajemnicę. Można się nad nią tylko zadumać...

Człowiek

Życiorys pisarza mógłby się stać kanwą filmu o historii Polski. Urodził się 20 maja 1919 roku w Kielcach. Studiował polonistykę w Warszawie, zajmował się krytyką literacką. Uważał, że zadaniem artysty jest tworzenie dzieł prawdziwie pięknych, mających blask duchowy. W 1940 roku został schwytany przez NKWD i zesłany do obozu pracy pod Archangielskiem. Po wstąpieniu do Armii Polskiej walczył na Bliskim Wschodzie i w kampanii włoskiej. Za udział w bitwie o Monte Cassino został odznaczony orderem Virtuti Militari. Debiutował w Rzymie tomem szkiców Żywi i umarli. Uczestniczył w zakładaniu kwartalnika „Kultura” Jerzego Giedroycia. W Londynie napisał i wydał Inny świat – zapiski sowieckie, który po raz pierwszy ukazał się w 1951 roku w przekładzie angielskim z przedmową Bertranda Russella, a dopiero w 1953 roku po polsku. Potem pracował w Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa w Monachium. W 1955 roku zamieszkał w Neapolu i poślubił Lidię, córkę słynnego filozofa Benedetta Crocego. Po czterech latach we Włoszech powstało pierwsze z ponad 30 jego opowiadań – Książę niezłomny. W Instytucie Literackim wydał Skrzydłaołtarza, Drugie przyjście oraz inne opowiadania i szkice, a także Dziennik pisany nocą. Do 1988 roku, gdy Wydawnictwo W drodze wydało Wieżę i inne opowiadania, był pisarzem drugiego obiegu. W 1991 roku po 52 latach życia na obczyźnie odwiedził Polskę. Zmarł 4 lipca 2000 roku w Neapolu.

Grudziński często zaczynał swoje opowiadania od wyszperanych fragmentów gazet, nekrologów, by cofając się po śladach swoich bohaterów – dojść do tego, co ważne. Po śmierci polskiego pisarza większość włoskich gazet opublikowała wspomnienia o nim. „La Repubblica” napisała, że być może był to najwspanialszy głos polskiej literatury. Podkreślano jego przywiązanie do Neapolu, który budził w nim jednocześnie czułość i niepokój. Przypominano słowa Polaka:

W pierwszych latach krążyłem późną nocą po zaułkach, gdzie latem ludzie grali, śpiewali, pili i zapraszali na wino. (…) Myślę: jeśli powróci Apokalipsa, żyjąc tu, mogę być pewny, że ocaleję.

 Neapol

Gdy osiedlił się w Neapolu, rozpoczął się w jego życiu nowy etap. Pisarz powrócił z innego świata do normalności, do miejsca, które powoli oswajane stało się jego miejscem na ziemi. Stało się także inspiracją twórczą, punktem wyjścia dla jego refleksji o naturze świata.

Opowiadania włoskie nie zostały napisane jako całość i nie wyszły dotychczas zebrane w jednym tomie. Były publikowane na łamach paryskiej „Kultury”, wydawane z innymi szkicami czy włączane do Dziennika pisanego nocą. Grudziński twierdził, że wynalazł nowy typ pisarstwa. Powiązanie dziennika z opowiadaniami. Zawsze wychodził od szczegółu i szukał dalszego ciągu zdarzeń, życiorysów. Miał rzadki dar intuicji. Przenikał rzeczywistość wrażliwością artysty czującego więcej i mocniej. Tego, który dostrzega rzeczy pozornie błahe, by odczytać ich zaskakujący, często nieoczekiwany sens. Wydobywał detal, któremu nadawał znaczenie uniwersalne. W tej uniwersalności znajdował siebie, swoje dzieje. Tak opowiedziany krajobraz stawał się własny, przeżyty. W tym świecie człowiek szuka Boga.

 

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Magdalena Pajkowska - absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, polonistka, dziennikarka, lektorka i tłumaczka języka włoskiego. Mieszka w Warszawie z mężem i synami - Jakubem, Janem i Franciszkiem. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Między ascezą a erotyką

Prawda jest jedna

JAK POKAZAĆ ŚWIĘTOŚĆ

Bliźniacy

CZARNA MADONNA


komentarze



Facebook