HEJ, MAŁODUSZNI
Iz 35,4-7a | Ps 146 | Jk 2,1-5 | Mk 7,31-37

Wzrok daj mi widny i słuch czuły Twych słów. Długo byłem niemy. Mam dość.

Tak właśnie modliłem się przed wieloma laty. Przypomniałem sobie tę modlitwę, czytając dzisiejsze słowo z Księgi Izajasza oraz perykopę o uzdrowieniu głuchoniemego z Ewangelii Marka. Pan wysłuchał mojej modlitwy. Otworzył mi oczy, abym zobaczył, jak wielu pięknych ludzi jest wokół mnie, jak wiele dobra. Otworzył mi uszy, abym słyszał i rozumiał Jego miłosne wołanie. Jak dziecko na nowo uczyłem się mówić szczęśliwie. Wszystko we mnie tańczyło. Poznałem taką radość.

Czytam teraz proroctwo Izajaszowe, odnajdując się jako jeden z małodusznych, do których skierowane są takie słowa: „Odwagi! Nie bójcie się!/ Oto wasz Bóg, oto pomsta;/ przychodzi Boża odpłata;/ On sam przychodzi, by was zbawić” (Iz 35,4). Czytam o Bożym sądzie. Bez lęku, bez wątpliwości, ze szczerym pragnieniem, aby On już nadszedł, abyśmy „zobaczyli chwałę Pana, wspaniałość naszego Boga” (Iz 35,2). To jedno się zmieniło przez ten czas. Wiem już, że przeznaczeniem moich oczu jest widzieć Jego oblicze, uszy są do słuchania Jego słów, język ma wielbić, a ciało skakać przed Nim. Do wielbienia wyzwolił nas Pan.

Cała moja nadzieja w ostatnim czasie wyraża się w wołaniu o sąd. Chcę, aby On sam mnie osądził, sam oddzielił, co we mnie ziarnem, od tego, co plewą. Prawdziwie dopiero wtedy, jak chce Izajasz: „przejrzą oczy niewidomych/ i uszy głuchych się otworzą./ Wtedy chromy wyskoczy jak jeleń/ i język niemych wesoło wykrzyknie” (Iz 35,5–6). Tym sądem będzie widzenie Jego świętego Oblicza. Samo to. Wierzę, że widok pięknego Jezusa pociągnie mnie ku Niemu samemu. Ufam Tobie, Jezu.


Tomasz Biłka OP - ur. 1983, dominikanin, malarz, poeta, duszpasterz Wspólnoty Uwielbienia i Ewangelizacji JANKI oraz Grupy Artystycznej VERA ICON. Mieszka w Krakowie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

CHLEB

NIECZYSTOŚĆ

EXIT

KAGANIEC

ZRÓBCIE MU MIEJSCE


komentarze



Facebook