RĘCE BOGA
Joz 5,9-12 | Ps 34 | 2 Kor 5,17-21 | Łk 15,1-3.11-32

Wygląd naszych rąk w jakiś sposób ukazuje historię naszego życia. Czasem widać na nich trud przeżytych lat. Są też dłonie delikatne, zdolne do czułości. Są ręce, które nas nosiły i wycierały łzy z naszych oczu. Są ręce, które wyciągały się do nas w geście miłości i przyjaźni. Ręce w przedziwny sposób noszą nasze radości, smutki, cierpienia i choroby. Czasami się spieszą. Trochę tak jak w historii o marnotrawnym synu, który z rękami pełnymi pieniędzy ruszył w pogoń za życiem pozbawionym sensu, toczącym się pod dyktando chwili i natychmiastowej przyjemności, za życiem bez fundamentu. Ręce z tej historii bardzo szybko stały się rękami pozbawionymi celu, i co gorsza, rękami pozbawionymi życia.

Jakie będą nasze ręce? Ewangelia zaprasza nas, abyśmy je otworzyli i ofiarowali to wszystko, co w nich niesiemy Ojcu, który nas oczekuje i chce nas powitać. Kimkolwiek jesteśmy, cokolwiek robimy, nasze ręce naznaczone są życiem, pomarszczone pytaniami, na które nie znaleźliśmy jeszcze odpowiedzi, są szorstkie naszymi zranieniami i zmęczone cierpieniem. Miłosierny Ojciec zaprasza, aby jeszcze raz wybrać drogę do domu, bo czeka na nas, wyciągając do nas swoje ręce. Scenę powitania syna marnotrawnego pięknie namalował Rembrandt: Na jego obrazie lewa ręka ojca jest męska, to ona podtrzymuje i ochrania, podczas gdy prawa jest pocieszającą i uspokajającą ręką kobiecą. Skoro takie są ręce Boga, to wyciągnijmy nasze dłonie w Jego kierunku, aby nas poprowadził i wsparł delikatnością swojej boskości.


Philippe Cochinaux OP - ur. 1962, dominikanin, teolog, prowincjał dominikanów w Belgii. Mieszka w Liege. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

BÓG JEST W INNYCH

Mały przewodnik po zmaganiach wiary

KOCHAJĄ WAS OBOJE

ŁAGODNY

CO PRZEGAPILIŚCIE W KINIE W TYM ROKU


komentarze



Facebook