JUTRO MA BYĆ TERAZ
Każdy z nas nosi w sobie swój własny Egipt. Nie potrzeba faraona i nie trzeba być zmuszanym do budowania piramid w upale, aby być niewolnikiem. Lista uzależnień jest bardzo długa.

FOT. PROFIMEDIA, CORBIS


Roman Bielecki OP: Co to znaczy Pascha?

rabin Michael Schudrich: My określamy ją także jako zman cherutenu – czas naszej wolności. Dla nas, Żydów, to święto obchodzone na pamiątkę wyjścia z Egiptu. Czytamy, że „nawet gdybyśmy wszyscy byli mędrcami, wszyscy rozumnymi, wszyscy doświadczonymi, biegłymi w nauce Tory, to i tak musielibyśmy wypełniać przykazanie opowiadania o wyjściu z Egiptu”.

Z jakiego powodu?

Na znak tego, w jaki sposób Bóg pomaga nam w życiu. To wyjątkowy przykład działania Boga, który wybawia cały naród, uwalnia go z niewoli i wyprowadza na wolność. Naszym podstawowym obowiązkiem jest pamiętanie o tym, że Bóg nas kocha, że o nas myśli, że dla nas działa. Tak było wtedy, tak jest i teraz.

A dlaczego akurat wyjście z Egiptu jest takie ważne, a nie jakieś inne wydarzenie z historii narodu wybranego?

Po pierwsze dlatego, że tak przykazał Bóg. To jest najprostsze wytłumaczenie dla człowieka wierzącego. Po drugie, Pascha, jak żadne inne święto, uświadamia nam naszą przynależność do Boga. Tora uczy, że synowie Izraela weszli do Egiptu w liczbie 70 dusz, a wyszli jako wielki naród. Przez cały czas pobytu w niewoli egipskiej pozostali jednym narodem dzięki temu, że strzegli swojej odmienności. Nie wyrzekli się żydowskich imion, nie porzucili języka, nie upodobnili się strojem do Egipcjan, nie zaakceptowali tamtejszych obyczajów. I dzięki temu zasłużyli sobie na wyzwolenie.

Ile trwa Pascha?

W Izraelu siedem dni, a w diasporze, poza Izraelem, osiem.

Jak to wytłumaczyć, skoro wyjście z Egiptu to była jedna noc?

Wynika to z czasu, jaki minął między pierwszym dniem wyjścia z niewoli a siódmym, w którym Izraelici przeszli przez Morze Czerwone. Te pięć dni wędrówki do brzegów morza traktujemy jako jeden okres święta.

Skąd różnica w długości trwania obchodów?

Chodzi o kalendarz. Dawniej, gdy ludzie byli bardziej wrażliwi na rytm czasu i daty, jedynie osoby o ogromnym autorytecie mogły ustalać, kiedy dokładnie wypadała Pascha. Chodzi w końcu o święte dni! Podobnie było z ogłoszeniem nadejścia każdego nowego miesiąca. Sanhedryn1 każdorazowo czekał, aż zjawi się dwóch wiarygodnych świadków, którzy zaświadczą, że widzieli nowy Księżyc2. Kiedy obserwacja została potwierdzona, ogłaszano nowy miesiąc.

Początek Paschy obchodzi się 14. dnia miesiąca nisan, który zarazem jest pierwszym miesiącem żydowskiego kalendarza religijnego. Kiedy Izrael był małym państwem, nie było problemu z poinformowaniem o tej dacie wszystkich ludzi za pomocą posłańców. Problem pojawił się, kiedy Żydzi zaczęli mieszkać w diasporze babilońskiej3. Nie było faksów i telefonów. Wymyślono więc sposób informowania rozproszonej wspólnoty za pomocą ognisk rozpalanych na małych górach, które przekazywały sygnał – jedna góra po drugiej, aż docierał on do Babilonii. Pewnego jednak razu Samarytanie, którzy w Nowym Testamencie cieszą się dobrą sławą, a u nas niekoniecznie, nie zgodzili się na to i zapalili ogień w inny dzień, łamiąc nasz kalendarz. Nie było możliwości sprawdzenia tego u źródła, bo podróż do Izraela trwała ponad dwa tygodnie. Żydzi wiedzieli jednak, że w naszym kalendarzu miesiąc trwa 29 lub 30 dni i w związku z brakiem stuprocentowej pewności rabini zdecydowali, że zamiast jednego dnia będą dwa i wtedy będziemy pewni, że święto przypada w jeden z tych dni.

Co było dalej?

Po jakimś czasie ustalono, jaki to był dzień, ale ponieważ ten czas trwał 50 lat, zdecydowano się na kontynuowanie dwudniowych obchodów w diasporze. Dlatego dziś to kwestia utrzymania tradycji i obyczaju.

Można powiedzieć, że Pascha oznacza wyjście albo przejście?

Lepiej to słowo oddaje czasownik „ominął”. Choć i to tłumaczenie nie jest doskonałe. Po angielsku mówimy to pass over. Chodzi o opisowe oddanie sceny ostatniej plagi zesłanej przez Boga na Egipt. Anioł śmierci, który zabił wszystko, co pierworodne w kraju, ominął domy żydowskie.

„Przeszedł”?

Wydaje mi się, że słowo „ominął” lepiej oddaje dynamikę i sens tego, co się stało. Pascha pokazuje, że Bóg myśli o nas, jest związany z naszym życiem i najlepiej wie, czego potrzebujemy. To jest ważny element teologii żydowskiej. Dlatego istotne jest to, w jaki sposób o tym pamiętamy, bo łatwo powiedzieć, ale pamiętać jest trudno.

Co robić, żeby pamiętać?

Jedną z zasad zapisanych w Torze jest zakaz spożywania zakwasu przez cały okres trwania świąt. Zakwas – my nazywamy go chamec – to produkt, który powstał z pięciu zbóż: pszenicy, żyta, jęczmienia, orkiszu i owsa, które już uległy fermentacji (zakwaszeniu) lub mogą jej ulec.

Dlaczego nie można spożywać właśnie zakwasu?

Bo lud Izraela bardzo szybko wychodził z Egiptu. Tora podaje, że Żydzi nie mieli wówczas czasu, żeby czekać, aż wyrośnie ciasto i będą mogli zrobić chleb. Upiekli więc tylko cienkie placki, czyli macę. To ona jest symbolem i przypomnieniem działania Boga. Macę robi się z mąki powstałej z jednego z pięciu zbóż. Ale mąka, która miała kontakt z wodą przez osiemnaście minut lub dłużej, jest uważana za zakwaszoną. Niczego, co z niej zostało zrobione, nie można jeść przez cały czas trwania Paschy.

Czyli na to, żeby zebrać się i wyjść z Egiptu, Bóg dał Izraelitom kilkanaście minut?

Osiemnaście minut od chwili, kiedy powiedział: „Teraz wychodzimy”, do momentu rozpoczęcia wyjścia.

W Ewangelii, kiedy czytamy o ostatniej wieczerzy Jezusa, jest napisane, że „Nadchodziła uroczystość Przaśników, tak zwana Pascha” (Łk 22,1). To jest to samo?

Przaśnik to bardzo stare słowo oznaczające macę. Sama Tora zamiennie używa słowa Pascha, a czasami mówi o święcie macy – Hag Hamacot. Nawet w modlitwie nie mówimy dzisiaj: święto Paschy, tylko święto macy.

Wracając do chamecu, co należy z nim zrobić?

Na czas święta należy wszystko usunąć z domu, czyli do dnia 13. nisan.

Czy usunięcie chamecu można traktować jako wiosenne porządki?

Nie. To nie jest zwykłe sprzątanie, ale micwa – nakaz Tory. Dodatkowo, na czas trwania Paschy, zmieniamy całą dietę, także garnki, naczynia i sztućce. W domach żydowskich mamy specjalne naczynia przeznaczone tylko na Paschę. Kiedy jesz coś innego, to pamiętasz, z jakiego powodu to robisz. Można się też oczywiście modlić i część ludzi będzie o tym pamiętać, ale część nie. A co dopiero, kiedy przez tydzień jesz coś innego! Nie ma chleba, nie ma ciasta, nie ma makaronu. To wszystko jest zakazane, trzeba jeść inne rzeczy. Inne ziarna – fasola, ryż, proso, soczewica – nie są chamecem, chyba że są z nim wymieszane. Na przykład mąka ziemniaczana jest w porządku.

Kiedy chrześcijanie obchodzą Wielkanoc, to poprzedza ją 40-dniowy post. Czy tak też jest z Paschą, że jest jakiś okres przygotowania?

Okres przygotowania tak, post – nie.

Na czym polega to przygotowanie?

Mówiłem o sprzątaniu domu. To tak zwany bedikat chamec, czyli szukanie chamecu. Formalnie dzieje się to ostatniego dnia przed Paschą, ale już trzydzieści dni przed świętem należy być czujnym i zachowywać ostrożność, zwracając uwagę na to, gdzie może znajdować się chamec i gdzie należy go szukać.

W przygotowaniu chodzi też o uporządkowanie duszy. To, co kwaśne, reprezentuje coś, przed czym powinniśmy chronić naszą duszę, co powinniśmy z niej wyplenić.Chamec to arogancja i pycha. Natomiast maca to skromność i pokora. A człowiek powinien być pokorny, a nie arogancki. Czyli powinien szukać chamecu nie tylko fizycznie w domu czy w biurze, ale też w środku swojej duszy.

Trzydzieści dni liczy się wstecz od daty początku Paschy?

Na miesiąc przed nią mamy święto Purim4 i kiedy je kończymy, rozpoczynamy przygotowania do Paschy.

Po co dziś przypominać o wyjściu z Egiptu?

Wyjście ma wymiar historyczny. Mówi się, że jeżeli by nie było wyjścia z Egiptu, to do dzisiaj bylibyśmy niewolnikami. I to jest bardzo ważne. Ale oprócz tego jest jeszcze sens duchowy. W Hagadzie paschalnej czytamy: „W każdym pokoleniu człowiek powinien postrzegać siebie, jak gdyby to on sam wyszedł z Egiptu”. Co to znaczy? Często dla człowieka najgorszym problemem jest odkładanie na jutro spraw, które ma do zrobienia dzisiaj. Mówi, że bardzo chce wykonywać dobre uczynki, ale jest zmęczony, więc może zacznie jutro albo pojutrze. Pascha mówi każdemu, że nie ma jutra. Jutro ma być teraz. Nawet 18 minut nie można czekać. Byliście niewolnikami przez przeszło dwieście lat, to nie czekajcie ani jednej minuty. Działajcie teraz! To jest jeden wielki kopniak od Boga. Poza tym Egipt nosi hebrajską nazwę Micrajim. W transkrypcji zdarza się czasem mieszać litery, przestawiać samogłoski i wtedy powstaje micarim – to znaczy „bardzo ciasno”, „cieśnina”. To ciekawe zestawienie. Znaczy tyle, że człowiek jest w sytuacji potrzasku, że czuje się beznadziejnie i wie, że musi się z tym zmierzyć i wyrwać się z tego.

I to też jest wyjście z Egiptu?

Chodzi o wszystko, co jest niewolą, uzależnieniem i ciemnością. Każdy z nas nosi w sobie swój własny Egipt. Nie potrzeba faraona i nie trzeba być zmuszanym do budowania piramid w upale, aby być niewolnikiem. Lista uzależnień jest bardzo długa. Można być na przykład niewolnikiem własnego egoizmu, niezdolnym do dostrzegania potrzeb innych ludzi, można być niewolnikiem dążenia do pieniędzy, do kariery, do sławy, do ciągłego szukania akceptacji u innych. I – oczywiście – można być uzależnionym od narkotyków, alkoholu, hazardu, internetu i świata wirtualnego, telefonu komórkowego, jedzenia, pracy, seksu, pornografii, samookaleczeń, zakupów, diety, leków.

W Księdze Wyjścia jest napisane, że Paschę należy spożywać w małej grupie. Czy tak jest do dzisiaj?

Nie w małej. Jest powiedziane, że z grupą. Chodzi o to, że kiedy składano ofiarę paschalną, należało się umówić wcześniej, kto będzie w tym uczestniczył. Nie musiało się to zamykać w obrębie rodziny, ale konieczne było wcześniejsze ustalenie uczestników. Mogli to być sąsiedzi albo najbliżsi krewni.

Dlaczego?

Chodzi o aspekt praktyczny. Jeśli masz ofiarę, to chcesz wiedzieć, kto będzie uczestniczył w jej złożeniu, ale też czy da się ją później spożyć, ponieważ tej nocy trzeba zjeść wszystko, a pozostałości spalić. To nie muszą być małe grupy, bo jeśli masz duże zwierzę, to uczestników może być więcej.

W Księdze Wyjścia czytamy także, że na Paschę należy się postarać o baranka dla całego domu.

Faktycznie jest o tym mowa, ale nie robimy tego od dwóch tysięcy lat, czyli od czasu zniszczenia Świątyni Jerozolimskiej w 70 roku. Wtedy ofiara ta została zaniechana razem z wszystkimi innymi ofiarami ze zwierząt.

Czym ją zastąpiono?

W miejsce ofiary pojawił się seder paschalny, czyli uroczysta kolacja. Zaczyna ją modlitwa, a potem następuje część najważniejsza, czyli Hagada – opowiadanie o wyjściu z Egiptu. Nie polega ona tylko na samym czytaniu modlitw czy komentarzy, ale przede wszystkim chodzi o dyskusję. Bardzo ważne jest, żeby rozmawiać na ten temat, tłumaczyć i pytać o sens wydarzeń. To jeden z najciekawszych momentów w roku. W tym czasie spożywane są rytualne potrawy w określonej kolejności. Najmłodsze dziecko zaczyna od pytania: Dlaczego ta noc jest inna od wszystkich…?

Dlaczego najmłodsze?

Ono jest symbolem przyszłości. Bez dzieci nie ma przyszłości. W Torze napisane jest kilka razy: Vhigadta Lvincha, co znaczy: Musisz pouczyć swoje dziecko5. Nie ma tego przykazania przy okazji żadnego innego święta, odnosi się to wyłącznie do dnia, w którym obchodzimy pamiątkę wyzwolenia z niewoli egipskiej. Trzeba opowiadać o tym dzieciom. A mamy okazję mówić właśnie wtedy, kiedy dziecko lub dzieci o to pytają.

Jakie są pozostałe pytania?

Drugie brzmi tak: Dlaczego w czasie wszystkich innych nocy możemy jeść macę i chamec, a tej nocy tylko macę? Trzecie: Dlaczego w czasie wszystkich innych nocy możemy jeść wszystkie warzywa, a dzisiaj tylko marorMaror to ostry korzeń albo gorzkie zioła. Często jest to chrzan – ale nie taki z cukrem, tylko naprawdę ostry.

Bo?

Żeby przypominał, jaki gorzki był los niewolnika. Czwarte pytanie: Dlaczego w czasie wszystkich innych nocy nie zanurzamy jedzenia ani razu, a tej nocy zanurzamy dwa razy? Po raz pierwszy zanurzamy natkę – karpasw posolonej wodzie, a drugi raz maror w charoset7.

Po co się to robi?

Jest kilka powodów. Solona woda jest symbolem łez, a natka, która jest zielona, reprezentuje nadzieję. Wykonując ten gest, mamy sobie uświadomić, że żyjemy w wolności, ale są ludzie, którzy nadal są niewolnikami. Powinniśmy o nich pamiętać. Zanurzając natkę w słonej wodzie, symbolicznie zanurzamy naszą nadzieję w ich łzach.

Innym powodem zamoczenia jest odwołanie do symbolu zanurzania hizopu8 we krwi baranka, by pokropić nią nadproża domów, co robili Izraelici w Egipcie w noc dziesiątej plagi.

Jakie jest ostatnie pytanie?

Dlaczego w czasie wszystkich innych nocy jemy, siedząc lub wspierając się na boku, a tej nocy jemy, wyłącznie opierając się na boku?

No właśnie, dlaczego?

Bo jest to znak wolności. Kojarzy się z bogatymi ludźmi, z królami, jeszcze z czasów rzymskich, którzy jedząc, leżeli.

Czy Hagada paschalna ma określoną treść, czy opowiada się ją własnymi słowami?

Tekst jest jeden tradycyjny, ale ma mnóstwo komentarzy.

To chyba opowiadanie trwa długo?

Około godziny. W tym czasie można dużo powiedzieć.

Co jeszcze się robi podczas sederu?

Wypija się cztery kieliszki wina na pamiątkę obietnicy, którą Bóg złożył Mojżeszowi i Aaronowi, mówiąc im o wyjściu z Egiptu. Tora używa w tym opisie czterech czasowników: hocetihicaltigaaltilakachti – wyprowadzę, wyratuję, wybawię, wezmę9. Na pamiątkę tych czterech słów pijemy wino, które jest dla nas symbolem radości.

Słyszałem, że jest też piąty kielich…

Tak. Na pamiątkę czasownika: heweti, użytego w zdaniu Tory: Zaprowadzę was do Izraela10.

Dlaczego się go nie używa?

Bo powstał spór, czy tę obietnicę możemy uważać za spełnioną. Kiedyś rzeczywiście byliśmy w Ziemi Obiecanej, ale dzisiaj nie jesteśmy. Utraciliśmy tę ziemię. Pozostaje nadzieja, że to, co Bóg uczynił raz – może uczynić powtórnie. Dlatego często praktykuje się takie rozwiązanie, że piąty kielich pojawia się, ale go nie pijemy. To znak, że nadal czekamy na spełnienie tej obietnicy.

Jak się kończy seder?

Na koniec wypowiada się zdanie Baszana haba’ah bejeruszalaim! – „Na przyszły rok w (odbudowanej) Jerozolimie!”. Słowa te podkreślają naszą nadzieję, że nadejdzie Mesjasz. Dla nas po raz pierwszy, dla was – chrześcijan – po raz drugi. Odbudowana Jerozolima to czas Mesjasza.

Wieczerza sederowa to jeden dzień. A co z pozostałymi dniami Paschy?

W Izraelu seder trwa jedną noc, w diasporze – pierwszego i drugiego wieczoru. W oba powtarza się to samo. Stąd zostaje sześć dni, bo w Izraelu święta trwają jeden plus sześć, a w diasporze dwa plus sześć. W tym czasie mamy codzienne dodatkowe modlitwy. Przez cztery środkowe dni można chodzić do pracy. W ostatni dzień w Izraelu i dwa ostatnie w diasporze mamy święto wolne od pracy.

Jak rabin uważa, co jest najtrudniejsze w przeżyciu tych świąt?

Pascha przypomina o jednej z podstawowych wartości judaizmu – o wolności. Historia wyjścia Żydów z niewoli egipskiej zawiera nadzieję i naukę dla całej ludzkości. Każdy człowiek może uznać tę przeszłość za swoją własną i włączyć się do kręgu tych, którzy zostali wówczas wyzwoleni. Bo na najgłębszym poziomie dążenie do wolności nie jest problemem społecznym, politycznym lub ekonomicznym, ale przede wszystkim osobistym. Kłopot nie polega na tym, że ludzie tego nie rozumieją, tylko że nie potrafią tego powiązać ze swoim osobistym życiem.

 


1 Sanhedryn – najwyższa żydowska instytucja religijna i sądownicza.

2 Kalendarz żydowski oparty jest na fazach Księżyca, każdy miesiąc rozpoczyna się bezpośrednio po nowiu, kiedy tylko pojawi się jego pierwszy skrawek.3 Niewola babilońska – czas przesiedlenia Żydów z Judei, trwający od 586 do 538 roku p.n.e.

4 Święto Purim – obchodzone na pamiątkę uchronienia Żydów od zagłady w perskim imperium za czasów panowania króla Ahaswerusa, o czym opowiada Księga Estery.

5 „Oznajmisz swojemu synowi w tym dniu: To ze względu na to, co Bóg uczynił dla mnie, gdy wychodziłem z Egiptu”; por. Szemot (Księga Wyjścia) 13,8.

6Karpas to określenie warzywa, najczęściej natki pietruszki, rzodkiewki, selera.

7Charoset to mieszanka pokrojonych jabłek, gruszek i orzechów włoskich połączonych z odrobiną miodu i wina.

8 Hizop to ogólna nazwa ziół i roślin posiadających wyraźny aromat i cechujących się właściwościami oczyszczającymi, bez rozróżnienia szczególnych gatunków. Splatano je w wiązki, by kropić ludzi bądź przedmioty.

9 „Uwolnię was od jarzma egipskiego i wybawię was z niewoli. Wyzwolę was wzniesionym ramieniem, nie szczędząc surowych wyroków. Uczynię was moim ludem i stanę się dla was Bogiem”; por. Wj 6,6–7.

10 Następnie wprowadzę was do ziemi, którą przysiągłem dać Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi; por. Wj 6,8. 

 


Michael Schudrich - ur. 1955 w Nowym Jorku. Jego przodkowie pochodzili z Baligrodu (podkarpackie). Z wykształcenia jest historykiem i religioznawcą. Studiował na State University of New York w Stony Brook i Uniwersytecie Columbia. W 1980 roku został rabinem. W latach 1983-1989 przebywał w Japonii, gdzie pełnił funkcję rabina w gminie żydowskiej w Tokio. Od 2000 roku jest rabinem Łodzi i Warszawy, a od grudnia 2004 - naczelnym rabinem Polski. Mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

Roman Bielecki OP - ur. 1977, dominikanin, absolwent prawa KUL oraz teologii PAT, redaktor naczelny miesięcznika "W drodze", mieszka w Poznaniu. (wszystkich teksty tego autora)

     


zobacz także

Drodzy Czytelnicy,

Drodzy Czytelnicy,

Drodzy Czytelnicy,

Drodzy Czytelnicy,

Nikt nie woła


komentarze



Facebook