Archwium > Numer 512 (04/2016) > Bój się Boga > INTELIGENTOM POD ROZWAGĘ

INTELIGENTOM POD ROZWAGĘ
Wielu pogubiło się w osobistej modlitwie. Ale czy do powrotu do niej zachęci młodego człowieka ciotka, dla której modlitwa to konieczność odmówienia określonej liczby litanii o precyzyjnie wyznaczonych godzinach?

FOT. PROFIMEDIA, CORBIS


Lubię dochodzić, skąd się wzięło słowo opisujące jakieś zjawisko czy ludzkie zachowanie. Gdy jednak ktoś poprosi, by je wyjaśnić, słowo pozornie oczywiste staje się niejednokrotnie trudne. Zaglądam wtedy chętnie do Słownika języka polskiego, którego autorem jest Samuel Bogumił Linde1. Pod hasłem „zabobon” znalazłem ciekawe odesłanie do słowa, którego się nie spodziewałem: „bobo”. We współczesnej polszczyźnie bobo to małe dziecko. Ale uczony językoznawca Linde znalazł inne, wiążąc jego znaczenie z zabobonem: „bobo, czyli mały dziwotworek, który bywa przytomny schadzkom bab na łysej górze w kształcie capa lub kota”. Zabobon – idąc dalej za słownikiem Lindego – to tyle, co „powiara, wiara w rzeczy niegodziwe do wierzenia, wiara w gusła, czary itd.”. I dalej: „zabobony, albo zabobonami opatrzyć, obwarować przeciw złym przypadkom, jako poganie czynili, a teraz głupie baby”. Widać zacny językoznawca sam był napiętnowany patriarchalnym zabobonem, pracowicie bowiem uzupełniał hasło informacją o skojarzeniach z zabobonem w różnych językach, głównie słowiańskich, skąd można się dowiedzieć, że w języku chorwackim zabobon to tyle, co „babye veruvanye”. Do ciekawego określenia zabobonu jako „powiary” jeszcze powrócę.

Religia, magia, wiara

Aby zrozumieć, czym są zabobony, trzeba ustalić, jaki jest ich związek z religią. Oczywiście nie wszystkie zabobony są z nią w ścisły sposób związane, to znaczy nie każdy sytuuje się na marginesie (lub – co gorzej! – w centrum) zachowań ludzi r (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Jan Andrzej Kłoczowski OP - ur. 1937, dominikanin, prof. dr hab., historyk sztuki, teolog, filozof, duszpasterz, wykładowca, kaznodzieja, w latach 1973?1993 członek zespołu redakcyjnego miesięcznika "W drodze". Napisał m.in. "Więcej niż mit. Leszka Kołakowskiego spory o religię", "Drogi człowieka mistycznego". Mieszka w Krakowie (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Zawsze był inny?

OPERACJA NA SERCU

Jego cisza

ŁACINA TO NIE WSZYSTKO

DO KOGÓŻ PÓJDZIEMY?


komentarze



Facebook