Archwium > Numer 517 (09/2016) > Rozmowa w drodze > NAJWIĘKSZA PORAŻKA NASZYCH CZASÓW

NAJWIĘKSZA PORAŻKA NASZYCH CZASÓW
Mamy prawie miliard głodujących i prawie miliard otyłych. Łatwo wpaść w pułapkę i myśleć, że jedni zjadają to, co należy się drugim. A to nieprawda.

FOT. PEXELS PHOTO


Roman Bielecki OP: Trudno mi sobie wyobrazić, że nie mam co jeść.

Martín Caparrós: Ja też nigdy nie byłem głodny. Tak się jednak złożyło, że kiedy pisałem tę książkę, podczas pobytu w Nigrze zachorowałem i przez kilka dni nie mogłem jeść. Leżąc w szpitalnym łóżku, wiedziałem jednak, że moja choroba to tylko moment przejściowy, który się skończy, bo przecież za kilka dni wyzdrowieję i wrócę do normalnych posiłków.

W takim razie czym jest głód?

Głód to taki stan, kiedy człowiek wie, że nie będzie miał jutro co zjeść, i nie ma pewności, czy będzie mógł cokolwiek zjeść w najbliższej przyszłości. To życie złożone z wielu takich dni, które się powtarzają i które nie mają końca. Znikąd ratunku. Brak możliwości nakarmienia dzieci. Organizm zaczyna zjadać sam siebie. Prawdziwy dramat.

Mam wrażenie, że głód, podobnie jak wojna czy ubóstwo, to współcześnie słowa bezosobowe i nic nieznaczące.

Nie ma głodu jako takiego. To abstrakty, statystyki i liczby. One są nienamacalne. Tak naprawdę istnieją wyłącznie konkretni ludzie, którzy cierpią głód. Moja książka to zbiór opowieści pokazujących mechanizmy głodu na przykładzie historii mieszkańców krajów głodujących. Zestawienie ich z wielkimi liczbami – dziewięcioma milionami ludzi, którzy umierają rocznie z powodu głodu, i miliardem ludzi głodujących w tej chwili – daje dopiero całościowy obraz.

Łatwo w takim wypadku o szantaż emocjonalny w stosunku do czytelnika…

Wpędzanie kogokolwiek w poczucie winy nie ma sensu. Przyznaję, że pisałem tę książkę ze złością. Ale nie po to, żeby wyciągać kogokolwiek na ulice. Chciałem jedynie zmusić siebie i czytelnika do przemyślenia własnego miejsca w świecie rozdartym nierównościami. Zdaję sobie sprawę, że główni winowajcy takiego stanu rzeczy – gracze giełdowi, szefowie koncernów handlujących zbożem – pozostają dalej nieświadomi tego, co robią.

Czy po latach spędzonych na przyglądaniu się głodowi zbliżył się pan do odpowiedzi na pytanie, dlaczego ludzie głodują?

W dużej mierze zależy to od dystrybucji zasobów żywności na świecie, które w pierwszej kolejności są kierowane na bogate rynki, z pominięciem krajów potrzebujących. Jednym z przejawów funkcjonowania tego mechanizmu jest chociażby światowe spożycie mięsa…

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Martín Caparrós - ur. 1957, argentyński pisarz i dziennikarz. W 1976 wyemigrował z Argentyny, gdzie wrócił po upadku wojskowej dyktatury w 1983 roku. Studiował historię na paryskiej Sorbonie. Autor kilku powieści, książek z gatunku non-fiction, esejów i tłumaczeń. W Polsce ukazała się jego powieść "Tajemnica markiza de Valfierno" (Świat Książki 2008) i reportaż "Głód", za który otrzymał hiszpańską nagrodę Premio Cálamo i włoską Premio Terzani. Obecnie mieszka w Madrycie. (wszystkie teksty tego autora)

Roman Bielecki OP - ur. 1977, dominikanin, absolwent prawa KUL oraz teologii PAT, redaktor naczelny miesięcznika "W drodze", mieszka w Poznaniu. (wszystkich teksty tego autora)

     


zobacz także

Suma smaków

Drodzy Czytelnicy,

Drodzy Czytelnicy,

Drodzy Czytelnicy,

Drodzy Czytelnicy,


komentarze



Facebook