OD MAGII DO WIARY
Najmniej oporów ze strony władz kościelnych spotykało pozyskiwanie włosów i zębów, gdyż uznawano, że pozbawienie ich świętego nie narusza integralności ciała.

Czego ja nie mam! Mam kopyto osiołka, na którym odbyła się ucieczka do Egiptu, które znalezione było koło piramid. Król aragoński dawał mi za nie pięćdziesiąt dukatów dobrym złotem. Mam pióro ze skrzydeł archanioła Gabriela, które podczas Zwiastowania uronił; mam dwie głowy przepiórek zesłanych Izraelitom na puszczy; mam olej, w którym poganie św. Jana chcieli usmażyć – i szczebel z drabiny, o której się śniło Jakubowi, i łzy Marii Egipcjanki, i nieco rdzy z kluczów św. Piotra…

Słuchając poczciwego oszusta Sanderusa z Krzyżaków, możemy się uśmiechnąć lekceważąco i w poczuciu wyższości ludzi kierujących się zdrowym rozsądkiem minąć jego stragan z relikwiami. Kiedy jednak na chwilę przy nim staniemy, może się okazać, że jego kuriozalna zawartość jest jedynym w swoim rodzaju przewodnikiem po historii Kościoła i chrześcijańskiej duchowości.

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że kult relikwii jest prostą kontynuacją zwyczajów pogańskich i żydowskich, „ochrzczonych” i odpowiednio teologicznie wytłumaczonych. Zarówno starożytni Grecy i Rzymianie, jak i otaczające ich plemiona barbarzyńskie znały różne formy oddawania czci szczątkom przodków i wybitnych postaci i wierzyły w drzemiącą w nich magiczną moc. Także wyznawcy judaizmu znali praktykę otaczania czcią grobów patriarchów i proroków. Tymczasem chrześcijanie, choć tak często byli spadkobiercami zwyczajów pogańskich i żydowskich, nie od razu przejęli owe praktyki. Musiały upłynąć przynajmniej trzy wieki, by zaczęto traktować ciała świętych i związane z nimi przedmioty jako godne szczególnej czci. Dojrzewanie refleksji nad podejściem do relikwii było ściśle powiązane z rozwojem kultu świętych.

 

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Anna Zajchowska - dr historii, mediewistka, adiunkt w Instytucie Filologii Klasycznej i Kulturoznawstwa UKSW oraz członek zespołu działającego w Instytucie Historii PAN przygotowującego edycję kolejnych tomów "Monumenta Vaticana - źródła papieskie do dziejów Polski". Zajmuje się przede wszystkim historią i kulturą intelektualną dominikanów polskich w średniowieczu, średniowiecznym kaznodziejstwem oraz historią papiestwa. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

JESZCZE WIĘCEJ

PRZEKLĘTA TRÓJCA

Szanowny Lwie

U NICH W GŁOWACH

OD BOGA NALEŻY MI SIĘ POCAŁUNEK


komentarze



Facebook