Archwium > Numer 518 (10/2016) > Orientacje > ARCHIPELAG ZWANY POLSKĄ

ARCHIPELAG ZWANY POLSKĄ
Filip Springer, Miasto Archipelag. Polska mniejszych miast, Wydawnictwo Karakter,s. 320.



Zaczyna się od mapy. Od wodzenia palcem po papierze, odszukiwania miast i miasteczek, obrysowywania wzrokiem konturów państw, śledzenia biegu rzek i linii brzegowych. Tak się rodzi pragnienie poznania czegoś więcej, czegoś dalej. Filip Springer we wstępie do swojej najnowszej książki Miasto Archipelag pisze: „Moc map tkwi w tym, że nie zaznaczono na nich ludzi. Przestrzeń jest w nich sprowadzona do dwóch wymiarów, ale można ją sobie przynajmniej wyobrażać bez przeszkód. Nikt nie zaburza obrazu. Drogi, ulice, place, całe wsie, a nawet miasta są idealnie puste, a przez to czytelne. Obcowanie z mapą to obcowanie z przestrzenią, którą ma się całkowicie na własność. Można z nią zrobić, co się chce”.

Springer zaczął od mapy bardzo nietypowej. Nie takiej dopiero co kupionej w sklepie, jeszcze pachnącej nowością i głośno szeleszczącej przy rozwijaniu, pokazującej najbardziej aktualne lokalizacje, wytyczone za pomocą najnowocześniejszych przyrządów kartograficznych. Mapa, o której mowa, pochodzi z 1976 roku. Polska jest w niej podzielona na czterdzieści dziewięć województw. Tytuł mapy to: Polska Rzeczpospolita Ludowa. Mapa administracyjna.

Miasta ludzi

Filip Springer już nieraz przebył Polskę wzdłuż i wszerz. Pokazywał ikony architektury modernistycznej PRL-u, pisał o planowaniu przestrzennym, przygotował przewodnik po tym, co w Polsce piękne albo koszmarne, zjawiskowe i znaczące. I choć wydawać by się mogło, że zjadł zęby na pisaniu o różnych miejscach w Polsce, to po raz kolejny się okazuje, że nie wyczerpał jeszcze tematu.

Tym razem jego plan pole (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Magdalena Wojtaś - absolwentka filologii germańskiej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza, studentka filologii polskiej. Mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

SIÓDME DNO PRL-U

NIE MA PIETY BEZ OFIARY

DAWNO TEMU W KLASZTORZE

SKRYTKA PEŁNA WSPOMNIEŃ

RECEPTA NA DOBRE ŻYCIE


komentarze



Facebook