Archwium > Numer 519 (11/2016) > Szukam rodziców > MAMO, CZY JA JESTEM Z KIMŚ SPOKREWNIONA?

MAMO, CZY JA JESTEM Z KIMŚ SPOKREWNIONA?
Daję moim dzieciom dom, rodzinę, stałość relacji, czułość i bliskość, lecz nie uchronię ich przed poczuciem wyobcowania, osamotnienia, nie uratuję ich przed porzuceniem, które się dokonało. Będą się zmagać ze swoim lękiem, gniewem, smutkiem.

Najpierw były moje marzenia o dużej, szczęśliwej rodzinie. Piękne marzenia. Potem przyszła wielka, romantyczna miłość i małżeństwo. Nadszedł czas realizacji marzeń, tak po bożemu, naturalnie, żeby dziecko się u nas pojawiło. I nic.

Lata mijały, napięcie rosło. Niby normalnie żyłam, pracowałam, odwiedzałam rodziców, miałam przyjaciół i znajomych. Najsilniejszym nurtem było jednak pragnienie dziecka, ono zabarwiało napięciem i niepewnością każdy mój dzień. Żyłam jak w rytmie cyklu nie-płodności. Choć wtedy miałam jeszcze nadzieję, że to jednak cykl płodności. Zaburzony, rozchwiany, ale przecież płodności. Trzeba cierpliwie czekać. Wszystko będzie dobrze. Tak mówili moi bliscy. Powtarzałam to za nimi. Lekarz jeden, drugi, trzeci, życie na huśtawce rozbujanej od nadziei do rozpaczy, w górę i w dół, ciągle i ciągle na nowo, od nadziei do rozpaczy aż po mdłości, lecz nie te upragnione, ciążowe. Nie, te nie nadeszły nigdy.

Przyszedł czas zmęczenia. Jak długo można karmić się złudzeniami. Po kilku latach leczenia zamknęliśmy czas biologicznych starań, mieliśmy już tego dość. Rozpoczęliśmy starania o dziecko na drodze adopcji. Ta decyzja była jak wyzwolenie, jak otwarcie nowych drzwi, wybór nowej, obiecującej spełnienie drogi. Miałam wrażenie, że przechytrzyłam los, że znalazłam sposób, by spełnić marzenie o normalnej, szczęśliwej rodzinie w sytuacji, gdy biologia i Bóg zdawali się mi mówić: „Nie. Nie będziesz matką”. Biologicznie nie będę, lecz dzięki adopcji tak.

 

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Agnieszka Szumska - ur. 1976 r., absolwentka filologii polskiej, nauczycielka, mężatka, mama dzięki adopcji, ma dwoje dzieci. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Po co jestem kobietą?

Już nie jest za późno

Wiara publiczna

Niech zalśni Jego blask

Ankieta - relatywizm w codzienności


komentarze



Facebook