PODOBNY DO MNIE
Iz 58,6-11 | Ps 145 | Łk 10,25-37

Istnieje duże podobieństwo między bohaterem przypowieści o miłosiernym Samarytaninie a patronem dzisiejszego dnia – św. Marcinem de Porrès. Samarytanin z Ewangelii był członkiem wrogiego narodu, podejrzanej wspólnoty religijnej. Św. Marcin de Porrès był nieślubnym dzieckiem, pogardzanym Mulatem, i nawet jego przyjęciu do zakonu towarzyszyły niechęć i kontrowersje. Obaj mieli prawo do rozgoryczenia i pragnienia zemsty za wyrządzoną krzywdę, a jednak stali się symbolem Bożego miłosierdzia.

W wypadku Samarytanina Ewangelia mówi o jego miłosiernej postawie: „Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko”. To autentyczne współczucie pozwoliło Samarytaninowi nie patrzeć na obcego przez pryzmat lęku, lecz ujrzeć w nim cierpiącego bliźniego. Kogoś, kto mimo różnic religijnych i kulturalnych jest do mnie podobny, kto żyje obok mnie, kto mógłby być na moim miejscu, a ja na jego.

Do tej czysto ludzkiej otwartości na drugiego człowieka św. Marcin dodaje doświadczenie bycia zbawionym przez Jezusa. Odrzucany przez ludzi, doświadczywszy w swoim własnym życiu niesprawiedliwości i upokorzenia, doskonale rozumiał sytuację tych, którzy wpadli w ręce zbójców. Ludzi zranionych przez grzech i opuszczonych przez braci. Umiłowany i zbawiony przez Jezusa – Samarytanina sam został miłosiernym Samarytaninem dla innych.

Spotkanie z Chrystusem i Jego zbawienną łaską przemienia naturalne współczucie i otwartość na drugiego człowieka w miłość nadprzyrodzoną. Podczas swego dominikańskiego życia św. Marcin pielęgnował chorych, opiekował się biednymi itd. A jednak nikt nie wątpił, że jest świadkiem miłosierdzia nadprzyrodzonego, którego źródłem jest Bóg.


Filip Boháč OP - ur. 1978, dominikanin, studiował w Bordeaux i Tuluzie, dyrektor Centrum Kultury i Edukacji "Dominikánská 8". Mieszka w Pradze. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

THEOLOGICAL FICTION

Kościół na Węgrzech 2000

Na własną odpowiedzialność

TERAZ TRZEBA ŻYĆ NIE TYLKO ZA SIEBIE

ROK FRASSATIEGO


komentarze



Facebook