Archwium > Numer 520 (12/2016) > Wszystko wolno? > GRANICE SZCZĘSNE I NIESZCZĘSNE

GRANICE SZCZĘSNE I NIESZCZĘSNE
Każdy ma prawo do życia zgodnego z własnymi przekonaniami moralnymi tak długo, jak długo nie krzywdzi drugich. I tylko wtedy, kiedy krzywdzi drugich, można mu to prawo odebrać, bo przekracza granice.

Granice to atrybut skończoności, element nieodłącznie związany z egzystowaniem w trzech wymiarach, miejsce, w którym coś się kończy i coś się zaczyna. Zwykliśmy powtarzać: „Wszystko ma swoje granice”, do nieograniczoności odwołujemy się tylko wtedy, gdy coś przekracza nasze wyobrażenia – mówimy wtedy o bezdennej głupocie, bezkresnym pięknie lub bezmiernym cierpieniu. Stawiamy też pytania o nieskończoność wszechświata, zdając sobie przy tym sprawę, że możliwe odpowiedzi nie zmienią sposobu naszej egzystencji – kiedy się skończy poniedziałek, zacznie się wtorek, a granicą życia będzie śmierć (to, co może się stać z nami po śmierci, przekracza już wymiar „tu i teraz”).

Niektóre granice odkryliśmy, niektóre wyznaczyliśmy. Określamy granice prędkości światła i granice możliwości przeżycia organizmów, a także granice województw i granice państw, granice górne i dolne, granice naturalne i sztuczne. W naukach przyrodniczych i technicznych posiadana przez nas aktualnie wiedza i umiejętności stanowią granice naszych możliwości ingerowania w naturę, a także tego, co tu i teraz jesteśmy w stanie wytworzyć. Wyznaczamy też granice odnoszące się do upływającego czasu – terminy bliższe i dalsze. Nie wyznaczamy granic czasu, bo to raczej „czas ma nas” niż my czas, ale próbujemy jakoś ogarnąć własne życie, wytyczając mu czasowe ograniczenia. Ustalamy więc terminy wykonania zobowiązań, czasy urzędowania i granice wieku: dorosłości, prawa do pełnienia określonych funkcji, przechodzenia na emeryturę. To umowne granice, można je zmienić, czy raczej przesunąć, o ile wyrazi na to zgodę ktoś, kto jest uprawniony do ich stanowienia. Granice terytorialne też można przesuwać i wytyczać na nowo – ileż tych granic w historii naszego kraju już było! Jakkolwiek czasoprzestrzenne granice wytyczane przez ludzi były i są przedmiotem wojen, procesów sądowych i sąsiedzkich sporów o miedzę, o tyle ich wyznaczenie – przynajmniej teoretycznie – jest proste. Wskazujemy jakiś punkt, linię, godzinę i się umawiamy: dotąd było tak, odtąd będzie inaczej. Zdajemy sobie przy tym sprawę, że stanowienie granic może mieć miejsce jedynie tam, gdzie mamy przynajmniej pośrednią kontrolę nad rzeczywistością – nie można ograniczyć czegoś, nad czym zupełnie nie panujemy. Ponieważ wiemy, na czym polega przemijanie, oraz potrafimy planować i przewidywać, możemy wyznaczyć datę ukończenia inwestycji lub oddania przez studenta pracy dyplomowej. Ostrzegamy studentów, że to deadline, że przekroczenie terminu będzie się wiązało z poważnymi konsekwencjami! Możemy planowanych terminów nie dożyć, ale nie zapisujemy w kontrakcie: „Budynek ma być przekazany tego dnia, chyba że inwestor, pracownicy, względnie przyszły właściciel go nie dożyją”, bo bez dodatkowych zastrzeżeń zdajemy sobie sprawę z ograniczoności naszych planów.

Wymienione granice są teoretycznie proste, konkretne, umowne. Są jednak granice, z którymi mamy nie lada problem: granice przyzwoitości, granice ludzkiej wytrzymałości, granice tolerancji, granice kompromisu… Wiążą się z działaniem, ich teoretyczne wskazanie okazuje się czasem nad wyraz trudne, praktyczne przestrzeganie jeszcze trudniejsze… A strzegą ich ograniczeni ze swej natury ludzie, co znacząco zmniejsza szansę na to, że okażą się stabilne…

 

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Barbara Chyrowicz SSpS - prof. nauk humanistycznych, dr hab. filozofii, etyk, kierownik Katedry Etyki Szczegółowej KUL, członek Papieskiej Akademii Pro Vita, należy do Zgromadzenia Misyjnego Służebnic Ducha Świętego. Jest między innymi autorką książek "O sytuacjach bez wyjścia w etyce" (2008) i "Bioetyka. Anatomia sporu" (2015) oraz współautorką podręcznika "Etyka zawodu psychologa". Mieszka w Lublinie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

LITANIA DO BLIŹNIEGO NIEZNOŚNEGO

ZBYWALNE I NIEZBYWALNE

PRAWO DO ODMOWY

WIARA I DANINA

Życie chciane i niechciane


komentarze



Facebook