MĘCZEŃSTWO MIŁOŚCI
Dz 6,8-10; 7,54-60 | Ps 31 | Mt 10,17-22

Świętowanie dzień po Bożym Narodzeniu męczeństwa św. Szczepana wydaje się dość niestosowne. Ale właśnie w ten sposób liturgia pokazuje nam ścisły związek między życiem i śmiercią. Takie zestawienie przypomina o relacji Bożego Narodzenia z Wielkanocą. Nie można zrozumieć wcielenia Chrystusa bez ukrzyżowania, bo rozważanie tajemnicy narodzin Jezusa pociąga za sobą rozważanie tego, w jak niezwykły sposób Bóg zbawił człowieka.

Dla chrześcijan z wielu części świata, takich jak Syria, Irak czy Nigeria, dzisiejsze słowa o męczeństwie brzmią aż nazbyt realnie… Tak wielu naszych braci dotyka prześladowanie. My, chrześcijanie żyjący w Europie, nie musimy ryzykować życia dla wiary, każdy dzień daje nam jednak niezliczone możliwości złożenia innej ofiary, którą św. Joanna de Chantal nazywała „męczeństwem miłości” dla „miłości, która jest silniejsza niż śmierć” (Pnp 8,6). Męczeństwo miłości jest codziennym umieraniem dla siebie, wybieraniem Boga w naszych decyzjach, małych i wielkich, bez względu na nasz stan, w każdym miejscu: w domu, w kościele, w pracy. Męczeństwo miłości to sposób życia, który świadczy o prymacie Boga. O to właśnie chodzi w każdym chrześcijańskim powołaniu!

„Potrzeba, by On wzrastał, a ja się umniejszał” (J 3,30).

Każde męczeństwo to pewna droga do świętości. Starajmy się coraz bardziej upodabniać do Jezusa, niezwykłego męczennika miłości. W Nim odnajdziemy prawdziwe życie.


Patrick Desmond OP - ur. 1983, dominikanin z Prowincji Irlandzkiej, obecnie studiuje w Rzymie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Odzyskać kontemplację

NIECH SIĘ DZIECIAK ZARAZI

ISKRA Z KRZEMIENIA

Prawda zakłamana bezdusznością

JUŻ ZAŚWITAŁO


komentarze



Facebook