DONALD NIESTRASZNY
Świat Trumpa jest kiczowaty - jego włosy, sztuczna opalenizna, ubiór, apartament w Trump Tower, słynne zdjęcie, na którym jego syn siedzi na pluszowym lwie na tle marmurowych kolumn o złoconych głowicach. Amerykanom najwyraźniej to nie przeszkadza.

Marcin Gutowski: Halo, Ameryka?

Marek Wałkuski: Witaj. O co będziesz pytać?

A na jakie pytanie jesteś najmniej przygotowany?

O to, jakim prezydentem będzie Donald Trump.

Zatem jakim?

To jedna z większych zagadek, przed którymi stoję, odkąd jestem w Stanach Zjednoczonych. Tak jak ostatnia kampania była nieprzewidywalna, jak nieprzewidywalny był podczas niej Donald Trump – co zresztą moim zdaniem pomogło mu wygrać te wybory – tak bardzo nieprzewidywalna jest jego prezydentura. Nie jestem pewien, czy on sam wie, jakim chce być prezydentem. Myślę, że większość Amerykanów zadaje sobie pytanie, co czeka ich kraj pod nowymi rządami.

Patrząc na liczne reakcje po wyborach, nie tyle należy pytać, co się wydarzy, ile raczej – kiedy. No to kiedy będzie ten koniec świata?

Rzeczywiście tak się mówiło w czasie kampanii. Obserwowałem już kilka wyścigów prezydenckich w Ameryce i nigdy dotąd się nie zdarzyło, by zwycięstwo któregoś z kandydatów przedstawiano jako zapowiedź końca świata. Ta kampania była bardzo negatywna. Demokraci demonizowali Trumpa, przekonując, że jest niezrównoważony i z powodu kłótni z byłą miss gotów jest nacisnąć guzik atomowy. Z drugiej strony republikanie forsowali narrację, według której zwycięstwo Hillary Clinton miało zepchnąć Amerykę w sidła korporacji i skorumpowanych mediów. Negatywne emocje były ogromne. Osobiście mam trochę obaw związanych z prezydenturą Donalda Trumpa, ale nie jestem aż tak wielkim pesymistą. Mam nadzieję, że jak każdy prezydent będzie chciał odnieść sukces i zapisać się dobrze w historii. Po drugie, w Stanach Zjednoczonych władza jest bardzo rozproszona i trzeba iść na kompromisy. Poza tym wiele wskazuje na to, że Trump nie będzie tak radykalny, jak się niektórzy obawiali. Przecież już się wycofuje z wielu głośnych obietnic. Mur, który w czasie kampanii miał być rzeczywistym murem na granicy z Meksykiem, jest już zabezpieczeniem południowej granicy przed nielegalną imigracją. Nie mówi już o wsadzeniu Hillary Clinton do więzienia i obiecuje zachowanie kluczowych elementów krytykowanej w czasie kampanii reformy ubezpieczeń zdrowotnych. Wystarczyła też jedna rozmowa z przyszłym szefem Pentagonu generałem Jamesem Mattisem, by prezydent elekt wycofał się z poparcia dla stosowania tortur w wojnie z terroryzmem. Dlatego jestem spokojniejszy o Amerykę niż wielu komentatorów.

Dlaczego Trump wygrał?

Miał lepsze

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Marek Wałkuski - ur. 1967, dziennikarz Polskiego Radia, od 2002 roku korespondent w Waszyngtonie, autor książek "Wałkowanie Ameryki" (2012) i "Ameryka po KaWałku" (2014). (wszystkie teksty tego autora)

Marcin Gutowski - ur. 1983, absolwent Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Od 2006 roku reporter związany z Programem III Polskiego Radia. Prowadzi autorski program "Przyciasny beret". W 2015 roku wydał zbiór kilkuset rozmów i reportaży "Święta ziemia. Opowieści z Izraela i Palestyny". Jest żonaty, ma dwie córki. Mieszka pod Warszawą. (wszystkich teksty tego autora)

     


zobacz także


komentarze



Facebook