NIE Z TEGO ŚWIATA
Człowiek nie ma żadnej mocy, by ustanawiać królem tego, który jest Królem od wieków i na wieki. Ale może i powinien uznać w swym życiu królowanie Chrystusa.

Czy ty jesteś Królem? Takie pytanie Piłat zadał oskarżonemu Jezusowi podczas przesłuchania. Odpowiedź Mistrza z Nazaretu jest – jak na Ewangelię – dość rozbudowana. „Tak, jestem królem” – stwierdza dobitnie. I zaraz łączy owo królowanie z prawdą: „Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu” (J 18,37). Wcześniej natomiast Jezus tłumaczy: „Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom” (J 18,36). Jaki sens w świetle tych wypowiedzi Chrystusa mają np. słowa: „Przyrzekamy uczynić wszystko, co leży w naszej mocy, aby Polska była rzeczywistym królestwem Twoim i Twojego Syna, poddanym całkowicie pod Twoje panowanie, w życiu naszym osobistym, rodzinnym, narodowym i społecznym”? To fragment z Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego, złożonych na Jasnej Górze w 1956 roku. Jaki sens miał akt, którego dokonali polscy biskupi 19 listopada tego roku w Łagiewnikach?

 

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Dariusz Kowalczyk SJ - ur. 1963, jezuita, profesor teologii, wykładowca teologii dogmatycznej, dziekan Wydziału Teologii Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie; przez 10 lat był felietonistą miesięcznika "W drodze", opublikował m.in.: "Różne oblicza Ducha" (2005), "Czy żyjemy w czasach Apokalipsy" (2012), "Czy Jezus mógł się przeziębić?" (2015), "Między herezją a dogmatem" (2015). (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Lustracja - tak, autolustracja - niekoniecznie

Czas pedożerców

Kościół samobójczy

O maturze z religii

Sezon na skandalistów


komentarze



Facebook