Archwium > Numer 522 (02/2017) > Felietony > CZARTORYSCY I MEDYCEUSZE

CZARTORYSCY I MEDYCEUSZE

W ostatnich tygodniach państwo polskie kupiło słynną kolekcję rodziny książąt Czartoryskich. Wokół tego wydarzenia rozgorzała dyskusja zarówno co do zasadności samego zakupu, jak i wysokości zapłaconej ceny. Pomijając co skrajniejsze deklaracje z wyraźnymi akcentami populistycznymi i demagogicznymi, które padły przy tej okazji, sądzę, że należałoby rozpocząć publiczną dyskusję o roli, jaką mogłyby odgrywać w ramach współczesnego państwa rodziny posiadające zabytki i kolekcje o znaczeniu historycznym.

Interesujący przykład związany z historią Włoch mamy w Toskanii. Mówię o tym, bo z oczywistych powodów sprawy włoskie są mi najlepiej znane, ale także dlatego, że, jak mi się wydaje, przykład Italii ma istotne znaczenie także poza jej granicami, ze względu na zbieg trzech ważnych elementów historycznych: niezwykłego zagęszczenia dzieł sztuki na terenie naszego kraju, ich związku z otaczającym pejzażem, jak i tego, że właśnie we Włoszech (a mówiąc precyzyjnie: w państwach istniejących przed zjednoczeniem Włoch) powstały pierwsze regulacje prawne dotyczące opieki nad zabytkami.

Chciałabym w tym kontekście wspomnieć osobę Anny Marii Luizy de Medici, ostatniej przedstawicielki linii wielkoksiążęcej Medyceuszów, która rządziła Florencją aż do 1737 roku. Urodziła się we Florencji w 1667 roku jako jedyna córka Wielkiego Księcia Kosmy III i jego żony Margherity Luisy d’Orleans. W 1691 roku poślubiła Jana Wilhelma II, elektora Palatynatu Reńskiego. Małżeństwo nie doczekało się potomstwa i po śmierci męża Anna Maria Luiza wróciła w 1717 roku do Florencji, gdzie w 1743 roku zmarł (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Tessa Capponi-Borawska - pochodzi z Florencji. Ukończyła studia historyczne na Uniwersytecie we Florencji. Przyjechała do Polski w 1983 roku. Autorka książek: "Dziennik toskański", "Moja kuchnia pachnąca bazylią" oraz "Smak kwiatów pomarańczy. Rozmowy o kuchni i kulturze". Ma czwórkę dzieci. Mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

WIĘCEJ POKORY, DRODZY RODACY

TAKIE ŻYCIE

ROZPACZ I NADZIEJA

JESZCZE

SPOTKANIE Z PRZYJACIÓŁMI


komentarze



Facebook