Archwium > Numer 526 (06/2017) > Dominikanie na niedziele > TRES VIDIT ET UNUM ADORAVIT

TRES VIDIT ET UNUM ADORAVIT
Wj 34,4b-6.8-9 | Dn 3 | 2 Kor 13,11-13 | J 3,16-18

Zobaczył trzech i oddał cześć – jednemu. Pierwszy raz przeczytałem te słowa w kościele Saint-Étienne-du-Mont w Paryżu, na siedemnastowiecznym witrażu, przedstawiającym spotkanie Abrahama z Bogiem pod dębami Mamre (Rdz 18,1–5). Lapidarność tej formuły wskazuje na św. Augustyna i słusznie: znajdziemy ją w polemice z Maksyminem (II, 26 [7]), w której biskup Hippony broni katolickiej nauki o Trójcy Świętej. Potem upowszechnił ją w swoich kazaniach św. Cezary z Arles (470–542).

Siedząc przed namiotem, Abraham ujrzał trzech mężów, oddał im pokłon, a potem – o dziwo – uporczywie zwracał się do nich w liczbie pojedynczej. Nie rozumiem, dlaczego w liturgicznych czytaniach na Niedzielę Trójcy Świętej nigdy nie przywołuje się tego fragmentu Księgi Rodzaju, skoro tak doskonale obrazuje on zarówno nasze zagubienie wobec tajemnicy Trójjedynego Boga, jak i drogę ku jej przyjęciu.

Chrystus objawił Bożą troistość w słowach: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego” (Mt 28,19). Zgłębianie tego objawienia zajęło nam kilka wieków i choć dzisiaj możemy się odwołać do genialnych definicji i wspaniałych teologicznych traktatów, to wciąż się gubimy w pochodzeniach, relacjach, hipostazach czy perychorezie. Tak łatwo jest skapitulować… Bóg jednak nie objawia swojej tajemnicy po to, by się popisać przed nami tym, jak bardzo jest skomplikowany. Objawienie jest zawsze zaproszeniem do uczestnictwa. Jak to możliwe? Abraham wskazuje drogę – oddaje pokłon.

Jeśli oddamy równą cześć Trzem Osobom Boskim, a każdą z nich przyjmiemy w sercu z jednakową miłością, to obejmą nas One miłosnym uściskiem i porwą ku niewysłowionej jedności. To nie my czynimy Trójcę jednością, to Bóg obdarza nas sobą takim, jaki jest. Oddając chwałę Trójcy, otwieramy się na przyjęcie prawdy. Zawrót głowy? On zawsze towarzyszy wspinaniu się na górski szczyt lub zagłębianiu się w przepastne doliny. Nie bójmy się – Bóg nas poprowadzi.


Paweł Krupa OP - ur. 1965, dominikanin, historyk mediewista; był dyrektorem Instytutu Tomistycznego, autor m.in. "Jutro ma na imię Bóg. O modlitwie bardzo osobiście" (2015); obecnie jest kapelanem sióstr dominikanek klauzurowych w Radoniach pod Warszawą. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

WYTŁUMACZ MI

Boży wybrańcy

Szczęśliwi idioci

WIARA I KULTURA

TEKST I KONTEKST


komentarze



Facebook