Archwium > Numer 527 (07/2017) > Hygge po katolicku > SZCZĘŚLIWY JAK DUŃCZYK

SZCZĘŚLIWY JAK DUŃCZYK
Hygge to celebrowanie chwili, cieszenie się tym, co małe, niewymagające pieniędzy. To relaks w miłej atmosferze, w dobrym nastroju. Bez pośpiechu.

FOT. PIXABAY.COM


Piotr Śiątkowski: Kiedy wymyślono hygge?

Izabela Sylwia Schab: To zależy, o jakie rozumienie hygge pan pyta. Nie da się datować narodzin zjawiska wspólnego, przyjemnego spędzania czasu. Tego nie wymyślono w Danii. Ludzie rozmawiają przy świecach, popijając wino albo kawę, na całym świecie. Jeśli natomiast spojrzymy na hygge jako duński towar eksportowy, część brandingu państwa, to jest to zjawisko młode. Duńczycy twierdzą, że tego słowa nie da się przetłumaczyć na inne języki, ale to nieprawda. My w Polsce też mamy własne hygge, tylko inaczej skonstruowane. Polacy również potrafią miło spędzać czas w nieprzymuszony sposób.

Hygge to nowa religia?

To produkt świetnie sprzedawany na świecie. Sprawa wypłynęła w wyniku badań nad szczęściem. Od lat Duńczycy byli na pierwszym miejscu w rankingu najszczęśliwszych narodów. W tym roku akurat są drudzy, bo zostali zdetronizowani przez Norwegów, ale przez lata nie mieli sobie równych i sami siebie pytali: Dlaczego jesteśmy szczęśliwi? Jednym z elementów odpowiedzi na to pytanie, bo to nie jest cała odpowiedź, jest hygge. I nie jest to ani zjawisko nowe, ani nie ma statusu „nowej religii”.

Jak się spędza czas hyggelig?

Obowiązkowo przy świecach – niezależnie od pory dnia czy roku. Apoteozą delektowania się codziennością jest piosenka Szczęśliwy dzień Svantego z tekstem Benny’ego Andersena: „Życie nie jest najgorszym, co mamy/A za chwilę będzie gotowa kawa”. W ciągu dnia piją kawę, którą uwielbiają, a wieczorem wino lub piwo. Hygge jest dla każdego. To zjawisko niezwykłe w swej zwyczajności, jednocześnie naturalne i spontaniczne, jak i świadomie wywoływane. Co ważne, w atmosferze hygge nie ma miejsca na manifestowanie różnic. Chodzi o to, żeby się nie wywyższać, nie prezentować.

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Sylwia Izabela Schab - filolog duński, literaturoznawca, adiunkt w Zakładzie Przekładu, Kultury i Literatur Skandynawskich w Katedrze Skandynawistyki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, organizuje festiwal "Pora na Skandynawię" we współpracy z Centrum Kultury ZAMEK. (wszystkie teksty tego autora)

Piotr Świątkowski - ur. 1980, autor słuchowisk i audycji historycznych w Radiu Poznań, w 2017 roku w Domu Wydawniczym Rebis opublikował książkę reporterską "Polakom i psom wstęp wzbroniony. Niemiecka okupacja Kraju Warty". Razem z Jarosławem Burchardtem napisał książkę o agencie CIA z Leszna "Szpieg, który wiedział za mało. Tajemnice kontrwywiadu PRL". Jest żonaty, ma dwoje dzieci, mieszka w Skórzewie pod Poznaniem. (wszystkich teksty tego autora)

     


zobacz także

JAK KSIĄDZ RYSIO URATOWAŁ WIEJSKĄ SZKOŁĘ

KSIĄDZ W HALI ODLOTÓW

ZAWÓD: RECYKLING

CZY MOGĘ PRZESŁAĆ OFERTĘ?

HEJ, JEZU


komentarze



Facebook